To jeden z najlepiej postrzeganych rejonów Krakowa i jednocześnie mocno zanieczyszczony przez dym, który unosi się z kominów tamtejszych domów. Mowa o Bronowicach, północno-zachodniej dzielnicy Krakowa.
Mieszkania tam sprzedają się jak świeże bułeczki. Jak mówią mieszkańcy, równie ochoczo jak sprzedaż mieszkań, idzie też palenie w piecach czym się da - twierdzą mieszkańcy.
Jak podkreślają, wiele osób spala w piecu odpady, bo nie stać ich na inny sposób ogrzewania. Twierdzą też, że zasiłek, który można uzyskać od gminy w ramach pomocy społecznej, jest niewystarczający.
Wymiana pieców w Krakowie: dotacje nie dla każdego?