Mieszkańcy i turyści okazali się być wyjątkowo hojni w 2017 roku. Na rachunek bankowy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków w Krakowie wpłynęło aż 47 tysięcy złotych. Dla porównania w poprzednich latach były to kwoty od 20 do 30 tysięcy złotych. Datki wrzucane do skarbon stojących na Wawelu, Rynku Głównym, Porcie Lotniczym w Balicach i od niedawna również w Tyńcu zostały już przekazane na pokrycie kosztów prac konserwatorskich w katedrze na Wawelu.
- Uznaliśmy, że ten najcenniejszy polski zabytek szczególnie zasługuje na te datki. To były prace w nawie głównej katedry, przy odkrytych tam średniowiecznych malowidłach i przy cennych, nowożytnich tkaninach. Oba przedsięwzięcia są bardzo wysokiej klasy pod względem konserwatorskim - mówi Maciej Wilamowski, dyrektor SKOZK-u.
Wilamowski dodaje, że SKOZK wciąż szuka gospodarza dla ostatniej mosiężnej skarbony. Musi to być miejsce uczęszczane przez turystów i strzeżone (monitorowane i zamykane na noc).
(Magdalena Zbylut/ko)