Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rozprawa apelacyjna ws. Brunona Kwietnia - w największej sali sądu

Ze względu na duże zainteresowanie mediów rozprawa odwoławcza w procesie Brunona Kwietnia, skazanego na 13 lat więzienia za przygotowywanie zamachu terrorystycznego na Sejm , odbędzie się w największej sali Sądu Okręgowego w Krakowie. Rozprawa przewidziana jest na 5 i 6 kwietnia.

Rozprawa apelacyjna ws. Brunona Kwietnia - w największej sali sądu
fot.arch.Marek Lasyk
Brunon Kwiecień skazany na 13 lat więzienia
%gallery_48702%

Początkowo Sąd Apelacyjny planował wprowadzenie wejściówek dla ograniczonej liczby dziennikarzy, ponieważ nie dysponuje dostatecznie dużą salą. Z uwagi na duże zainteresowanie mediów rozprawę przeniesiono jednak do największej sali SO. Wejściówki nie będą tam wymagane.

Brunon Kwiecień odpowiadał przed sądem za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, nakłanianie w 2011 r. dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie broni i handel nią. Wyraził zgodę na publikowanie jego wizerunku i pełnych danych osobowych.

Według śledczych Kwiecień, doktor chemii, ówczesny pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu cztery tony materiałów wybuchowych na bazie saletry, umieszczonych w pojeździe SKOT. Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów - w trakcie rozpatrywania w Sejmie projektu budżetu.

W procesie, który rozpoczął się w styczniu 2014 r., obrońcy wnosili o uniewinnienie oskarżonego twierdząc, że padł on ofiarą nielegalnej gry operacyjnej ABW. Świadkami incognito w procesie byli m.in. agenci ABW pod przykryciem, którzy kontaktowali się z Kwietniem pod koniec jego działalności i doprowadzili do ujęcia go.

Brunon Kwiecień przyznał się do tego, że przygotowywał i opracowywał zamach na gmach Sejmu, natomiast nie poczuwał się do winy i twierdził, że był inspirowany przez osobę współpracującą z ABW.

21 grudnia 2015 r. krakowski sąd uznał chemika za winnego przygotowywania zamachu terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, usiłowania nakłaniania dwóch studentów do przeprowadzenia takiego zamachu oraz nielegalnego posiadania broni i handel nią. Skazał go za to na karę łączną 13 lat pozbawienia wolności. Przedstawianie najważniejszych motywów wyroku trwało wówczas blisko 8 godzin. Wyrok jest nieprawomocny.

Według sądu, Kwiecień został zatrzymany w odpowiednim momencie, a ABW działała zgodnie z prawem. "Wszystkie elementy były realne, brakowało tylko ludzi, do zamachu mogłoby dojść już w 2011 r." - podkreślił sąd. Sąd poinformował również, że w jego ocenie wszystkie procedury zostały zachowane i działania ABW były legalne.

Jak mówiła w ustnym uzasadnieniu sędzia Aleksandra Almert, po analizie zgromadzonego materiału sąd z całą stanowczością stwierdził, że oskarżony dopuścił się popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. "Nie ma dowodu, że oskarżony był namawiany, nakłaniany, prowokowany do zamachu na Sejm. Nie ma dowodu, że ktoś groził jemu lub jego rodzinie, by nakłonić go do zamachu. Nie ma dowodu, że chciał się wycofać" - powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku. Zdaniem sądu plan oskarżonego był realny i możliwy do przeprowadzenia, a oskarżony dysponował niezbędną wiedzą, możliwościami i urządzeniami, dokonał też niezbędnych ustaleń i przygotowań do zamachu.

Pisemne uzasadnienie wyroku wpłynęło do sądu 19 lipca 2016 r. Zawierało w części jawnej ponad tysiąc stron, w części niejawnej - 400 stron.

Apelację od tego wyroku złożyła obrona, zaskarżając wyrok w całości - co do winy i co do kary - i podnosząc zarzuty formalne, m.in. dotyczące wyboru sędziego z naruszeniem prawa oraz bezstronności sędziego i jednego z ławników. Obrona domaga się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Apelację złożył też obrońca współoskarżonego Macieja O., który za nielegalny handel bronią i nielegalne posiadanie broni został skazany na karę 2 lat więzienia w zawieszeniu na 4 lata.

Brunon Kwiecień przebywa w areszcie od 9 listopada 2012 r. W grudniu ubr. sąd przedłużył mu areszt o kolejne sześć miesięcy - do maja.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego