Krakowskie tramwaje regularnie wypadają z torów. Jak dowiedział się reporter Radia Kraków, w tym roku aż 14 razy w stolicy Małopolski doszło do wykolejeń. Pasażerowie MPK stracili przez to w sumie 20 godzin. Największy kłopot jest w Nowej Hucie. Część torowisk nie była tam remontowana od lat 70.
"Badamy, w jakim stopniu jest to wina torów. Przygotowujemy plan na wiosnę w związku z robotami bieżącymi. W najbliższych miesiącach nie będziemy prowadzić większych remontów" - mówi Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
W dramatycznym stanie jest m.in. torowisko przy ul. Łowińskiego w Nowej Hucie. W ciągu ostatniego tygodnia doszło tam do dwóch wykolejeń. To wyjątkowo uciążliwe, bo ulicą Łowińskiego jeżdżą wyłącznie "Krakowiaki", czyli najdłuższe tramwaje w Polsce. Mierzą aż 43 metry. Gdy wypadną z torów, konieczna jest interwencja specjalnego dźwigu, zdolnego do podnoszenia tak długich składów.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: