Akcja ratownicza GOPR trwała ponad 7 godzin. Turyści byli zziębnięci i wycieńczeni.
Dwaj mężczyźni i kobieta wyruszyli w sobotę wieczorem na trasę miedzy Turbaczem a Obidowcem.
Przez trudne warunki zboczyli ze szlaku i kilkudziesięciu minutach nie mieli już sił dalej iść.
"Uratowało ich to, że wiedzieli jak się zachować" - powiedział Radiu Kraków Mariusz Zarut, kierownik grupy podhalańskiej GOPR. Turyści zadzwonili pod ratunkowy numer GOPR 601 100 300. W Gorce natychmiast wyruszyła ekipa ratowników.
Akcja Ratownicza trwała ponad 7 godzin. Poszukiwanie zaginionych utrudniał padający śnieg. Gdy GOPRowcy dotarli do trojga Krakowian - ci byli zziębnięci i wyczerpani.
Ratownicy GOPR i TOPR stanowczo odradzają teraz wyprawy w wysokie partie gór. Szlaki turystyczne są przysypane grubą warstwą śniegu, większość z nich nie jest przetarta. Przejście nimi wymaga dużego wysiłku i czasu znacznie dłuższego od podawanego w przewodnikach i na kierunkowskazach turystycznych.
Karol Surówka/RNB