W Gorcach zginął ks. prałat Jan Wątroba, emerytowany proboszcz Piwnicznej. GOPR-owcy po blisko 9 godzinach poszukiwań odnaleźli jego ciało w Koszarach Łopuszańskich, nieopodal czerwonego szlaku.
Jak podaje Tygodnik Podhalański, Ratownicy GOPR odnaleźli ciało poszukiwanego 74-letniego księdza, który w niedzielne popołudnie wyruszył ze schroniska na Turbaczu i nie dotarł do Przełęczy Knurowskiej, w której miał zakończyć wędrówkę.
Na ciało kapłana ratownicy natknęli się kwadrans po 19 w rejonie Koszarów Łopuszanskich. 74-letni ksiądz wyszedł z schroniska na Turbaczu dzień wcześniej około 16. Chciał dojść do przełęczy Knurowskiej. Zapadł zmrok, pogoda gwałtownie się załamała - padał śnieg, wiał silny wiatr, temperatury spadła kilka kresek poniżej zera.
– Ciało znajdowało się około 500 metrów od czerwonego szlaku. Najwyraźniej ksiądz zgubił drogę. Mimo że był dobrze przygotowany do wędrówki po górach i nieźle wyekwipowany, w trudnych warunkach jego organizm uległ szybkiemu wychłodzeniu – relacjonuje Mariusz Zaród Naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR.
Poszukiwania kapłana z Piwnicznej trwały od dzisiejszego poranka. Oprócz ratowników Grupy Podhalańskiej uczestniczyli w nich też goprowcy Grup: Beskidzkiej i Krynickiej oraz policjanci specjalnej Grupy Poszukiwawczej z Nowego Targu.
TP/kp