Paweł M., przywódca pseudokibiców Wisły, nie stawił się na odsiadkę 5 miesięcy więzienia za kradzież maczet z jednego z krakowskich sklepów ogrodniczych.Sprawę komentowały media z całej Polski. Bojówkarz schował bowiem łup warty 441 złotych do luksusowego Porsche.
Jego obrońcy kilkakrotnie próbowali odroczyć wykonanie wyroku, ale bezskutecznie. Nieoficjalnie wiadomo, że "Misiek" ukrywa się we Włoszech. Niewykluczone, że pomagają mu zaprzyjaźnieni z Wisłą pseudokibice Lazio.
Z danych prokuratury wynika, że "Misiek", odkąd został skazany, pojawiał się sporadycznie w Krakowie. Policji nie udało się jednak go zatrzymać. Jeśli sledczym uda się go złapać, do więzienia trafi bynajmniej nie po raz pierwszy. W 1998 roku został skazany za rzucenie nożem we włoskiego zawodnika Dino Baggio, podczas meczu Wisły z AC Parmą. Biała Gwiazda została wtedy na rok wykluczona z rozgrywek europejskich.
(Karol Surówka/ko)