Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Przedstawiciele krakowskich instytucji kultury: niskie pensje problemem, ale miasto dba o kulturę

Niskie pensje i coraz niższe budżety w proporcjach do wzrostu opłat są wymieniane wśród problemów krakowskich instytucji kultury, na które zwracają uwagę ich przedstawiciele. Podkreślają jednak, że ogólnie Kraków dba o kulturę i ma się ona tutaj lepiej niż w innych miastach.

Przedstawiciele krakowskich instytucji kultury: niskie pensje problemem, ale miasto dba o kulturę
Zdjęcie ilustracyjne. / fot: M. Lasyk

„Pracownicy po zdobyciu doświadczenia są podkupywani przez firmy lepiej płacące” – powiedziała PAP dyrektor Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie Maria Anna Potocka, zwracając uwagę na niskie pensje. Według niej budżety placówek kultury są coraz niższe w proporcjach do wzrostu opłat.

W jej ocenie obecny prewspółczynnik VAT utrudnia instytucjom kultury organizację spotkań i pokazów, ponieważ „czasem wynajęcie osoby do pobierania opłat jest kosztowniejsze od zysków, a poza tym zmniejsza frekwencję”. Prewspółczynnik to – jak określiła dyrektor – „obowiązek pobierania opłat za wszystko, co jest organizowane; w przeciwnym razie następuje odmowa zwrotu VAT”.

„Ale generalnie Kraków dba o kulturę i nasze instytucje mają się lepiej niż podobne w innych miastach” – podsumowała sytuację krakowskich jednostek kultury Potocka.

Dyrektor Muzeum Krakowa Michał Niezabitowski przyznał, że finanse i jakość pracy instytucji są połączone; im wyższe wynagrodzenie, tym bardziej zmotywowany pracownik. Zwrócił uwagę na inflację, która negatywnie wpływa także na instytucje kultury.

Zdaniem Niezabitowskiego to jednak nie finanse są najważniejszym wyzwaniem dla jednostek kultury w Krakowie. Jak zauważył, od 2004 r. miasto bardzo intensywnie rozwijało się, jeśli chodzi o kulturę. Przeprowadzono wiele inwestycji, dzięki czemu Kraków zyskał ważne atrybuty metropolitarności. „To była konieczna faza rozwoju polegająca na naprawieniu postkomunistycznych zaniedbań. Obecna faza rozwoju powinna polegać na +wchłonięciu+ tego efektu inwestycyjnego. Na rozwoju +do wewnątrz+, tak aby stopniowo wypełniać substancję uspołecznioną treścią. To się już widocznie dzieje, ale wymaga czasu” – powiedział dyrektor Muzeum Krakowa.

Ocenił również, że „od zawsze wielokulturowy Kraków” i dzisiaj potrzebuje „kultury polifonicznej”.

Dyrektor Teatru Łaźnia Nowa, Bartosz Szydłowski, zwrócił uwagę na jeszcze inną kwestię. „Odwiecznym problemem w Krakowie wydaje się niewystarczające wsparcie dla lokalnych artystów niezależnych, niezwiązanych z instytucjami kultury. To rodzi napięcia, frustracje” – powiedział i ocenił, że „wdrożone programy nie rozwiązują tego problemu”. „Uważam, że trzeba stawić mu czoła w nowej jakości” – podkreślił.

Maria Anna Potocka zauważyła zaś, że trudnością jest zdefiniowanie artysty niezależnego. „Jest nim każdy absolwent ASP? Jest nim człowiek, który zadeklaruje się jako artysta? Są nimi ci, którzy wystawiają? Stworzeniem ilu dzieł należy się wykazać, aby być uznanym za artystę tworzącego wartość publiczną?” – zastanawiała się dodając, że kilka krajów wprowadziło system wspierania takich artystów, ale musieli wykazywać się określonymi dokonaniami, odpowiednio docenionymi przez instytucje artystyczne.

Podczas piątkowej debaty z udziałem kandydatów na prezydenta Krakowa w wiosennych wyborach samorządowych, kandydat PO Aleksander Miszalski zapowiedział, że jeżeli zostanie prezydentem, to zwiększy o 20 proc. wynagrodzenie dla pracowników instytucji kultury. Kandydat bezpartyjny rektor Uniwersytetu Ekonomicznego Stanisław Mazur szansę polepszenia sytuacji pracowników placówek kultury i twórców widzi w utworzeniu funduszu artystycznego, niezależnego od środków publicznych, a finansowanego przez środowisko biznesowe. Bezpartyjny Andrzej Kulig, obecny wiceprezydent Krakowa, opowiedział się za „odbiurokratyzowaniem” ubiegania się o środki finansowe przez artystów oraz „pójściem z kulturą na osiedla oddalone od centrum” miasta. Bezpartyjny radny Łukasz Gibała stwierdził, że należy szukać oszczędności, aby było więcej środków na kulturę. Dużym odciążeniem dla twórców kultury byłoby – według tego kandydata – zwolnienie ich z opłat za lokale, w których pracują.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć