Policjanci komisariatu VIII Policji w Krakowie zatrzymali czterech pseudokibiców posiadających przy sobie niebezpieczne narzędzia oraz narkotyki. Inna grupa policyjna zlikwidowała fabrykę dopalaczy.
Funkcjonariusze policji prowadzili pościg za pojazdem, który nie chciał zatrzymać się do rutynowej kontroli. Policjanci ruszyli w pościg za uciekającymi. Podczas ucieczki, z pojazdu wyrzucane były różne przedmioty takie jak maczety i widły. Policja zatrzymała mężczyzn. Są to pseudokibice. Podczas kontroli policjanci odnaleźli w samochodzie także narkotyki i kominiarkę.
Zatrzymani mężczyźni odpowiedzą za posiadanie niebezpiecznych narzędzi i narkotyków. Kierowca dodatkowo za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz kierowanie pojazdem bez dokumentów.
Tego samego dnia policjanci zlikwidowali w Krakowie fabrykę dopalaczy i aresztowali pięć osób, w tym chemika, który zajmował się produkcją. Jak mówi Mariusz Ciarka z komendy wojewódzkiej, mężczyzna działał bardzo ostrożnie. Dbał o to, żeby w dopalaczach nie było substancji zakazanych prawnie. Dobrze znał także ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Zostały mu przedstawione zarzuty dotyczące sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia.
Pozostali zatrzymani mężczyźni mieli za zadanie wprowadzić dopalacze na rynek. Zatrzymani mają od 25 do 30 lat i są związani ze środowiskiem pseudokibiców. Trafili do aresztu. Grozi im do 10 lat więzienia. To pierwszy przypadek w Małopolsce, kiedy likwidowana jest fabryka dopalaczy. Do tej pory likwidowano wyłącznie fabryki narkotyków.
(małopolska policja/Maciej Skowronek/ko/dw)