Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Poszukiwania skrzyni katyńskiej nadal bez rezultatu

Nie udało się odnaleźć jednej ze skrzyń katyńskich, która miała zostać ukryta na dziedzińcu jednej z kamienic przy ul Studenckiej. Badania georadarem nie przyniosły żadnego rezultatu.

Poszukiwania skrzyni katyńskiej nadal bez rezultatu
Fot. Google Street View

Według relacji jednego ze świadków dokumenty oraz inne przedmioty osobiste oficerów zamordowanych w Katyniu przez NKWD miały zostać zakopane na dziedzińcu kamienicy przy ulicy Studenckiej pod koniec 1944 roku przez członków Armii Krajowej i Polskiego Czerwonego Krzyża.

Badania terenu przy użyciu georadaru nie przyniosły jednak spodziewanych rezultatów - wyjaśnił w rozmowie z Radiem Kraków dr Jerzy Ziętek z Akademii Górniczo-Hutniczej – ale to wcale jeszcze nie oznacza, że tej skrzyni nie ma. Zapis badania wykazuje jedynie brak anomalii wywołanej obecnością skrzyni. Badanie nie wykazało również obecności rur wodociągowych zaznaczonych na planie, dlatego po zmianie anteny urządzenia spróbujemy zbadać teren jeszcze raz.

Dr Ziętek zwrócił uwagę, że badania były prowadzone w bardzo niekorzystnych warunkach: podłoże stanowią iły przykryte grubą warstwą gruzu.

Prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej podkreślają, że jeśli kolejne badania dadzą chociaż "cień szansy na odnalezienie" skrzyni, wtedy będą rozważać badania archeologiczne, które tajemnice skrzyni ukrytej w Krakowie wyjaśnią jednoznacznie.

11 skrzyń katyńskich przywieźli do Krakowa Niemcy po dokonanych przez nich ekshumacjach w Katyniu w 1943 roku prowadzonych razem z Komisją Techniczną Polskiego Czerwonego Krzyża. Rzeczy przewieziono do Instytutu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki w Krakowie (obecnie Instytut Ekspertyz Sądowych), gdzie ich konserwacją i opracowaniem zajął się zespół pod kierunkiem dr. Jana Zygmunta Robla. Niemcy zorganizowali ich publiczną ekspozycję w budynku przy ulicy Grzegórzeckiej, a w 1944 roku zdecydowali się przewieźć rzeczy do Niemiec, gdzie najprawdopodobniej spłonęły. Jednak jedna z nich miała zostać wykradziona przez żołnierzy AK jeszcze w Krakowie, a następnie ukryta. Istnieją także relacje mówiące o tym, że jedna z zaginionych skrzyń znajduje się w rękach władz Stanów Zjednoczonych.

Prokurator IPN przypomniał, że w wątku zakopanej „skrzyni katyńskiej” instytut został zainspirowany nagraną relacją nieżyjącego już prof. AGH Jana Sentka z 11 marca 1991 r., dostarczoną przez działacza niepodległościowego Adama Macedońskiego i członków Instytutu Katyńskiego w Krakowie. Podczas czwartkowej konferencji w siedzibie PCK nagranie to zostało po raz pierwszy odtworzone publicznie.

Prof. Sentek mówi na nagraniu, że dowiedział się od swojego teścia płk. Trzebińskiego, który uczestniczył w przyjęciu artefaktów katyńskich w Krakowie, iż część z nich została zapakowana do drewnianej skrzyni wybitej blachą i zakopana przez dozorcę gdzieś na podwórzu siedziby PCK przy ul. Studenckiej w Krakowie. Według tej relacji skrzynia miała mieć kształt sześcianu o wymiarach boków ok 60-70 cm.

„Osoba samego prof. Sentka jest wiarygodna, okoliczności w jakich posiadł wiadomości teoretycznie są możliwe, ale czy są prawdziwe niestety nie udzielę odpowiedzi na to pytanie” - ocenił prok. Klimczak. Zaznaczył przy tym, że „Kraków jest miastem szczególnym, gdzie sprawa zbrodni katyńskiej i jej okoliczności urastają do rangi różnych legend”. Jak przypomniał, IPN weryfikował już relację o odbiciu „skrzyń katyńskich” przez oddział AK i ukryciu ich w miejscowości Kocmyrzów pod Krakowem.

Grzegorz Krzywak/PAP/wm

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec