Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Portrety Ireny Solskiej i Andrzej Grabowskiego autorstwa Grzegorza Sztwiertni

Teatr im. Słowackiego wraca do młodopolskiej tradycji. Na zamówienie dyrektora teatru Krzysztofa Głuchowskiego, wykładowca Wydziału Malarstwa krakowskiej ASP, prof. Grzegorz Sztwiertnia, stworzył portrety aktorów związanych ze sceną przy Placu św. Ducha - Ireny Solskiej i Andrzej Grabowskiego.

Portrety Ireny Solskiej i Andrzej Grabowskiego autorstwa Grzegorza Sztwiertni
Portret Ireny Solskiej, Grzegorz Sztwiertnia, 2021 rok, dzięki uprzejmości teatru

Posłuchaj wypowiedzi

Sztwiertnia jest uczniem Jerzego Nowosielskiego. Jego sztukę umieszcza się zazwyczaj w kręgu  awangardowych tradycji Grupy Krakowskiej, wskazując na działania o charakterze surrealistycznym, a także konceptualnym. Portretów dotąd nie tworzył.

By sportretować aktorów użył artystycznych kredek oraz tzw. enkaustyki, stosowanej w starożytnej Grecji czy Rzymie, a także w egipskim Fajum. - To było niezwykłe wyzwanie - mówi Sztwiertnia.

"Nie uważam się za doświadczonego portrecistę. Ostatnie próby tego rodzaju podejmowałem na studiach w pracowni Profesora Jerzego Nowosielskiego, pod którego okiem powstał jeden (pięknej rudowłosej dziewczyny pozującej w pracowni), szczególnie dla mnie ważny – bo zachowany wśród nielicznych „dokumentów malarskich” z tamtych lat. Nie uważam się zatem za portrecistę – choć w swojej pracy często sięgam po wizerunki twarzy: z reguły jednak te interesujące mnie wynajduję w kolekcjonowanych od lat publikacjach medycznych czy historycznych. Mając zatem do czynienia z bardzo niedoskonałymi technicznie (jakość wizerunków) albo przetworzonymi (ilustracje akwarelowe) obrazami źródłowymi wyspecjalizowałem się w zabiegach rekonstrukcyjnych bardziej (np. cykl „OdTWARZanie”), niż artystycznych (czyli takich, dzięki którym możemy uchwycić prawdę psychologiczną portretowanej osoby wraz z rzetelnością warsztatową obowiązującą w ramach wybranej konwencji obrazowej). Moja inwencja leży zatem w innym nieco miejscu. Skupiłem się na wypracowaniu autorskiej techniki łączącej doświadczenia artystyczne studiowanych przeze mnie od lat kluczowych współczesnych malarzy, m. in.: Alexa Katza, Otto Dixa, Chucka Close’a, Jaspera Johnsa, Luca Tuymansa, Alberta Giacomettiego czy Francisa Bacona – ze zjawiskowym portretem fajumskim i malarstwem pompejańskim. Z polskiej tradycji najciekawszym zjawiskiem ogniskującym ambiwalentną problematykę „portretowania” była fotograficzna twórczość (wybitna) oraz tzw. firma portretowa Stanisława Ignacego Witkiewicza, na którą natrafiłem jeszcze w okresie licealnym" - dodaje artysta.

Portrety Ireny Solskiej i Andrzej Grabowskiego będzie można oglądać w gmachu przy placu św. Ducha.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec