Chodzi o zaginięcie Roberta Wójtowicza. 23-letni student psychologii w 1995 roku wyszedł z domu na wykład i nigdy nie wrócił. Początkowo policja traktowała tę sprawę jako zaginięcie, teraz wszystko wskazuje na to, że było to zabójstwo na zlecenie.
Archiwum X to wyspecjalizowana komórka małopolskiej policji, która zajmuje się niewyjaśnionymi sprawami sprzed lat, które zostały umorzone, najczęściej z braku dowodów. To właśnie policjanci z tej grupy przyczynili się do zatrzymania pierwszych podejrzanych ws. zaginięcia poznańskiego dziennikarza, Jarosława Ziętary. Wcześniej, przez ponad 20 lat, nie udało się to zrobić śledczym z Poznania.
Archiwum X cały czas rozpracowuje też jedną z najsłynniejszych zbrodni w historii Krakowa, sprawę ludzkiej skóry odnalezionej w Wiśle w 1999 roku. Jednym ze śledztw prowadzonych przez policjantów z Archiwum X było także zaginięcie Roberta Wójtowicza. Najnowsze ustalenia pozwoliły wykluczyć zaginięcie czy ucieczkę studenta. Wszystko wskazuje na to, że było to zabójstwo na zlecenie. Teraz policja próbuje ustalić, komu Wójtowicz mógł się narazić.