Będą zapowiadane wzmocnienia komunikacji miejskiej w Krakowie, pomimo mniejszych podwyżek cen biletów okresowych dla mieszkańców - zapewnia Aleksander Miszalski. W poniedziałek prezydent Krakowa, ogłosił, że częściowo wycofuje się z planowanego podniesienia cen.
"Nie uważam, że korygowanie polityki pod wpływem niezadowolenia mieszkańców to ujma na honorze" - przekonuje Aleksander Miszalski. I wyjaśnia, że pieniądze na wzmocnienia transportu publicznego będą pochodziły z oszczędności miasta.
Na szczęście nasze działania oszczędnościowe powodują, że sytuacja finansowa Krakowa się systematycznie poprawia. Z deficytu operacyjnego 770 milionów złotych jeszcze w 2023 roku, w ubiegłym roku było już tylko 120 milionów złotych i cały czas te oszczędności są generowane. Na kontach mamy znaczne pokłady gotówki. Styczeń też został rozliczony. Widzimy, że ta sytuacja systematycznie się poprawia
- mówi Miszalski.
Prezydent Krakowa znów się wycofuje. Podwyżki biletów okresowych dla Krakowian będą mniejsze
Zmniejszenie wysokości zapowiadanych podwyżek cen biletów dla mieszkańców będzie kosztowało Kraków 19 milionów złotych. Planowane wzmocnienia komunikacji zostaną ogłoszone za kilka miesięcy, ale podwyżki cen biletów wejdą w życie w przyszły poniedziałek. Ile zapłacimy za bilety po nowemu? Za bilet miesięczny, sieciowy - 99 zł. Zamiast 109 zł.