Przez cztery lata straszył przechodniów, dziś niszczejący i zarośnięty teren po plaży przy hotelu Forum jest w końcu porządkowany. Z bulwaru znikają elementy drewnianego podestu, placu zabaw i boisk do piłki plażowej. Władze miasta twierdzą, że o rozbiórce wiedzą niewiele, a właściciel plaży pytany o prace prowadzone na tym terenie zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa.
Posłuchaj materiału Joanny Orszulak
Prace rozbiórkowe prowadzi spółka będąca właścicielem balonu widokowego, który ma wrócić na bulwary właśnie w sąsiedztwie dawnej plaży. Jak powiedział reporterce Radia Kraków właściciel firmy, na razie zlikwidowane zostanie wszystko oprócz pawilonu, w którym znajdował się kiedyś lokal. Wyjaśnił, że wszelkie działania prowadzone są w porozumieniu z dotychczasowym właścicielem obiektu.
Dotychczasowy właściciel plaży - Ivan Smanio ze spółki Sao Beach nie chciał powiedzieć nawet kto zajmuje się porządkowaniem terenu. Wyjaśniał, że wszelkie informacje zarówno na temat firmy, która demontuje elementy plaży jak i przyszłości terenu są objęte tajemnicą.
Nie ukrywał jednak, że zgodził się na likwidację plaży. Tymczasem prace rozbiórkowe prowadzi spółka, do której należy balon widokowy, który w czerwcu ma wrócić na bulwar właśnie w sąsiedztwie dawnej plaży. Jak powiedział mi właściciel firmy - na razie zlikwidowane zostanie wszystko oprócz pawilonu, w którym znajdował się kiedyś lokal. Pytany o to dlaczego zdecydował się sfinansować porządki twierdzi, że dba o sąsiedztwo balonu i chce przełamać trwający od czterech lat impas na linii miasto - właściciel plaży.
Władze miasta pytane o rozbiórkę twierdzą, że dowiedziały się o niej z mediów i nie znają szczegółów związanych z prowadzonymi pracami. Urzędnicy zastrzegają jednak, że uporządkowanie plaży nie oznacza zakończenia sporu sądowego z jej właścicielem, który mimo nakazu nie rozebrał obiektu.
Od 4 lat magistrat nalicza mu karę za zwłokę. W tym momencie to ponad 700 tysięcy złotych plus odsetki.
(Joanna Orszulak/ko)