Po miesięcznym opóźnieniu w końcu otwarto parking podziemny przy Muzeum Narodowym w Krakowie. Do końca roku kierowcy będą mogli korzystać z niego za darmo. Potem zostaną wprowadzone opłaty.
Posłuchaj relacji Macieja Skowronka
Urzędnicy tłumaczą, że cennika nie ustalono, bo do tego potrzebna jest uchwała rady miasta. Ustępujący radni nie zdążyli tego zrobić przed końcem kadencji. Opóźnienie w tych procedurach to jednak nic złego. Będzie to bowiem okazja, aby nowy parking wypromować. Kierowcy zobaczą, czy jest sens z niego korzystać.
Po nowym roku cena za godzinę będzie wynosiła 3 złote i 70 gorszy, czyli nieco więcej, niż w płatnej strefie. Choć jak przekonuje Piotr Hamarnik z ZIKiT-u, przy dłuższym postoju drożej nie będzie. "W strefie płacimy za pierwszą godzinę 3 złote, za drugą - 3,50 zł a za trzecią - 4,10 zł." - podkreśla Hamarnik.
Nowy parking ma 150 miejsc i co najważniejsze, jest zadaszony i bardziej bezpieczny. Parking przeznaczony jest głównie dla tych, którzy chcą coś załatwić w centrum miasta i mają problem ze znalezieniem miejsca na okolicznych ulicach. Korzystać mogą z niego także kibice wybierający się na mecze Wisły i Cracovii.
To drugi ogólnodostępny parking podziemny w Krakowie, ale pierwszy zarządzany przez Urząd Miasta Krakowa. Ten przy Wawelu prowadzi prywatna firma. Tam godzina postoju w okresie jesienno-zimowym kosztuje 5 złotych.
(Maciej Skowronek/ko)