Jeśli miejskie rowery nie wyjadą dziś na ulice Krakowa, sprawa trafi do prokuratury. Przypomnijmy, krakowskim urzędnikom nie udało się uruchomić miejskiej wypożyczalni rowerów w ustalonym terminie. Na kilka godzin przez startem systemu, jego dostawca zablokował miastu możliwość zarządzania nim. Jeśli dziś firmy się nie dogadają, odpowiedzialnego za falstart wypożyczalni ustali sąd.
Wypożyczalnia miała ruszyć w czwartek. Niestety, przez konflikt dwóch firm, nie udało się jej uruchomić. Firma Nextbike, która dostarczyła miastu sprzęt i licencje na oprogramowanie, zablokowała miastu dostęp do systemu. Jak tłumaczył przedstawiciel firmy, operator wypożyczalni, czyli firma BikeU, wprowadzała do systemu dane użytkowników w sposób bezprawny. BikeU tłumaczy, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
Miejscy urzędnicy od czwartku próbują wyjaśnić tę sprawę. Dziś odbędzie się spotkanie z przedstawicielami firmy NextBike. Michał Pyclik z ZIKItu zapowiedział, że jeśli nie zakończy się ono uruchomieniem wypożyczalni, sprawa zostanie skierowana do sądu.
Za sprzęt i oprogramowanie miasto zapłaciło ponad 800 tysięcy złotych.
Przypominamy: Kraków: wypożyczalnia rowerów znowu zaliczyła falstart
(Aleksandra Ratusznik/ko)