Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ochroniarze w "szafie". Urząd Marszałkowski wyjaśnia

W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego ochroniarze obserwują sekretariat gabinetu marszałka przez lustro fenickie. Mają być wyposażeni w pałki teleskopowe, gaz pieprzowy i kajdanki. Tak twierdzą radni opozycji i domagają się szczegółowych wyjaśnień. Tymczasem Urząd Marszałkowski odpowiada, że ochroniarze nie przebywają w szafie, ale w pomieszczeniu z aneksem kuchennym. W sekretariacie gabinetu marszałka są od 2021 roku ze względu na incydenty w zakresie bezpieczeństwa.

Ochroniarze w "szafie". Urząd Marszałkowski wyjaśnia
Fot. Przejrzysta Małopolska

Posłuchaj co mówi radny Krzysztof Nowak z Platformy Obywatelskiej

Radny województwa Krzysztof Nowak z Platformy Obywatelskiej pomieszczenie, w którym przebywają, nazywa szafopodobnym. "W środku czułem się jak w kabinie samolotu. Jest krzesło, lustro fenickie, za pomocą którego ochroniarz obserwuje, co dzieje się w sekretariacie, kto wchodzi, kto wychodzi od marszałka. Jest na laptopie chyba sześć ujęć z kamer. Siedzi tam dwóch panów na zmianę. Ochraniają korytarze i sekretariat marszałka Kozłowskiego. Nie uzyskałem informacji, co było powodem utworzenia tej Służby Ochrony Wewnętrznej w urzędzie" - podkreśla.

Magdalena Opyd, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego odpowiada, że ochroniarze nie przebywają w szafie, ale w pomieszczeniu z aneksem kuchennym. W sekretariacie gabinetu marszałka są od 2021 roku. Zostali powołani ze względu na incydenty w zakresie bezpieczeństwa. Była to jednak firma zewnętrzna. Po wybuchu wojny na Ukrainie zdecydowano się na powołanie Wewnętrznej Służby Ochrony. Wniosek został pozytywnie rozpatrzony przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie.

Posłuchaj co mówi Magdalena Opyd, rzecznik urzędu marszałkowskiego

- Tam jest specjalnie przygotowany aneks. Nie było innego miejsca, żeby lokalowo posadzić tych pracowników. Dlatego monitoring został tam zainstalowany. Wcześniej już dochodziło do incydentów. One utrudniały pracę w sekretariacie - tłumaczy Opyd.

Radni opozycji wskazują jednak, że umowy z ochroniarzami podpisano jeszcze przed wydaniem zgody komendanta. Twierdzą, że pracownicy są nieumundurowani, mimo że ich strój określają przepisy. Ich zarobki zostały utajnione.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec