Do końca kwietnia w Pałacu Sztuki TPSP w Krakowie oglądać można kompozycje abstrakcyjne Miłosza Horodyskiego. Prezentowane w ramach wystawy prace są z jednej strony dziełami kompletnymi, z drugiej zaś pozostają wciąż nieukończone. Obrazy powstały za sprawą nałożenia na już istniejące kompozycje kolejnych warstw - farby, płócien, skrawków papieru a nawet wieszaków. Czym dla Miłosza Horodyskiego jest ekspresja abstrakcyjna, dlaczego eksponowane obrazy nie posiadają indywidualnych tytułów, w końcu o co chodzi z wieszakami i skąd się wzięły macewy? Z Miłoszem Horodyskim w Przystanku Kultura rozmawiał Tadeusz Marek.
Posłuchaj rozmowy Tadeusza Marka z Miłoszem Horodyskim
Malarskie kompozycje uzupełnione elementami kolażu nawarstwiają się na płótnach jako fizyczne ślady prac, które z biegiem czasu uległy dekonstrukcji. Miłosz Horodyski tworzy obrazy wykorzystując do abstrakcyjnych przedstawień prace, które komponuje wielokrotnie na nowo, niekiedy używając do tego tych samych elementów. W ten sposób płótna są wciąż płaszczyzną twórczego eksperymentu, który trwa od kilkunastu lat. Zamalowane płaszczyzny podobrazia wraz z autorskim papierem czerpanym artysta defragmentuje i składa w kolejne malarskie mozaiki.
- piszą w zaproszeniu organizatorzy wystawy. Malarstwo Miłosza Horodyskiego można oglądać w Pałacu Sztuki do 30 kwietnia.