Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Obraz uznany za bezwartościowy, dziś perła. Dzieło van Gogha trafiło do Muzeum Narodowego

„Wiejskie chaty pośród drzew” – wyjątkowe płótno autorstwa Vincenta van Gogha z Kolekcji im. Jana Pawła należącej do Archidiecezji Warszawskiej – trafiło do nowo otwartej Galerii Sztuki Europejskiej w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Artysta namalował je w 1883 roku, czyli mniej więcej 5 lat przed swoimi najsłynniejszymi dziełami, takimi jak „Słoneczniki” czy „Pokój w Arles”. Obraz przedstawia kameralny pejzaż ukazujący skromną zabudowę wiejską wtopioną w gęstą masę drzew. Można go oglądać przez cały rok.

Obraz uznany za bezwartościowy, dziś perła. Dzieło van Gogha trafiło do Muzeum Narodowego
Obraz przedstawia kameralny pejzaż ukazujący skromną zabudowę wiejską wtopioną w gęstą masę drzew. Można go oglądać przez cały rok. Fot. Kacper Trzmiel (mat. prasowe MNK)

Burzliwa historia pejzażu

Po opuszczeniu przez artystę Nuenen obraz znalazł się wśród innych jego dzieł, które zostały zapakowane przez jego matkę do skrzyń i na wiele lat zapomniane. Przechowywane na strychu domu stolarza Adrianusa Schrauwena, uznawane były za obiekty bezwartościowe. Dopiero w 1902 roku Johannes Cornelis Couvreur odkupił zawartość strychu za symboliczną sumę i próbował sprzedawać płótna z wózka domokrążcy, a niektóre z nich rozdawał w zamian za piwo

- mówi Miłosz Kargol, kurator Galerii Sztuki Europejskiej MNK*.

Gdy na początku XX wieku twórczość van Gogha zdobyła międzynarodowe uznanie, a jej wartość gwałtownie wzrosła, „Wiejskie chaty pośród drzew” znajdowały się już w kolekcjach prywatnych — najpierw w Belgii, a następnie w Szwajcarii. Ostatecznie, w latach 80. XX wieku, dzieło trafiło do Polski, pozostaje własnością Archidiecezji Warszawskiej, a od 2020 roku w znajduje się w depozycie Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie.

Weiss, Grottger, Wróblewski. Prof. Andrzej Szczerski o planach wielkich wystaw w Muzeum Narodowym w Krakowie

Justyna Nowicka

Badania i konserwacja 

Kompleksowe i szczegółowe badania obrazu, potwierdzające autorstwo mistrza Niderlandów były prowadzone w 2021 roku przez specjalistów z Laboratorium Analiz i Nieniszczących Badań Obiektów Zabytkowych (LANBOZ), oddziału Muzeum Narodowego w Krakowie, oraz fachowców ze słynnego amsterdamskiego Van Gogh Museum. Do badań wykorzystano wiele skomplikowanych technik, m.in. promieniowanie UV, RTG, mikroskopy, skanery. Kompleksowy program badawczy trwał 9 miesięcy.

Jednym z etapów były badania mikroinwazyjne, które m.in. pozwalają zobaczyć, w jakiej kolejności były nakładane farby. Jesteśmy w stanie określić grubość tych warstw oraz to, jakie pigmenty zostały użyte. Wiemy, krok po kroku, jak został namalowany obraz - mówi dr Julio del Hoyo-Meléndez, kierownik LANBOZ.

Obraz przeszedł także skomplikowany, trwający wiele miesięcy proces konserwacji. Z płótna usunięto zanieczyszczenia, wzmocniono dębowe podobrazie, a dzieło dostało nową ramę. Dzięki naszym badaniom i konsultacjom ze specjalistami z Van Gogh Museum w Amsterdamie przyjęliśmy nowe datowanie.

"Obraz powstał w pierwszej połowie września 1883 roku w okolicach Hagi. Należy do pierwszych olejnych pejzaży malowanych przez van Gogha. W tym obrazie widać już zapowiedź wielkiego talentu i ekspresji jego malarstwa" - mówi Katarzyna Novljaković, kierownik Pracowni Konserwacji Malarstwa i Rzeźby w Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie.

*Cytat zaczerpnięto z katalogu wystawy: „Van Gogh. Historie jednego obrazu” (2024), kwerenda: Juliette van Uhm.

Jeden z pierwszych olejnych pejzaży malowanych przez van Gogha będzie można zobaczyć w Krakowie. Fot. mat. prasowe MNK
Fot. mat. prasowe MNK

Komentarze

Powiązane

  • 'To nie są rozcięcia. To są rany' – w Radiu Kraków Kultura rozmowa z nominowaną do Oscara Małgosią Turzańską

    Tadeusz Marek

  • Staś i Nel w krainie transformacji. Teatralny debiut Piotra Domalewskiego

    Radio Kraków

  • Opery dawne odkrywane na nowo. Po raz kolejny w Krakowie

    Wioletta Gawlik-Janusz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem