Kiedyś Nowa Huta kojarzyła się tylko z kombinatem metalurgicznym, który w latach świetności zatrudniał nawet 38 tysięcy osób. Dziś coraz większe znaczenie na mapie zakładów pracy w najmłodszej dzielnicy Krakowa ma produkcja papierosów prowadzona przez firmę Philip Morris.
Posłuchaj Andrzeja Zdebskiego, prezesa Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie
"Kiedyś Nowa Huta stalą stała, w przyszłości może stać się centrum usług okołobiznesowych i przemysłu innowacyjnego" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Andrzej Zdebski, prezes Krakowskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Władze Krakowa planują m.in. na terenach po dawnym kombinacie zrealizować wielki projekt "Kraków-Nowa Huta przyszłości" i ściągnąć tam inwestorów zagranicznych. W Nowej Hucie już teraz funkcjonują centra usług okołobiznesowych. Międzynarodowy koncern tytoniowy Philip Morris właśnie w Nowej Hucie biuruje właśnie centrum biurowo - produkcyjne o wartości 150 mln złotych. Inwestycja ma przynieść w ciągu kilku najbliższych lat 700 nowych miejsc pracy. "Lokalne władze powinny maksymalnie wspierać Philip Morrisa" - przekonuje Andrzej Zdebski.
[Posłuchaj: Majówka z Radiem Kraków w Wysowej Zdrój!
Najważniejsze zakłady w Nowej Hucie: kombinat metalurgiczny Arcellor Mittal – zatrudnia obecnie do 4 tysięcy pracowników ale ciągle straszy ograniczaniem produkcji i zwolnieniami ( w najlepszych czasach pracowało tam 37 tysięcy osób, jeszcze w latach 80. ub. w. ok. 20 tysięcy). W Nowej Hucie zlokalizowały się największe w kraju Zakłady Przemysłu Tytoniowego Philipp Morris i cementownia. Na obrzeżach huty znajduje się jest drukarnia. W Nowej Hucie siedzibę ma zatrudniająca kilkaset osób Interia.pl.
-Nowa Huta potrzebuje wizji, ale ważniejsza jest polityka małych kroków - przekonuje Krzysztof Krzysztofiak, wiceprezes Krakowskiego Parku Technologicznego. WYWIAD
Zapraszamy do dyskusji na temat Nowej Huty. Dzisiaj zadajemy pytanie, czy w Nowej Hucie jest praca i jakie gałęzie gospodarki są tam najmocniejsze.
(Marcin Kwaśny/dw)