Małopolskie schroniska i noclegownie powoli przygotowują się do przyjęcia większej liczby bezdomnych.
Jest jeszcze miejsce dla przynajmniej 20. Jak zapewnia wicedyrektor placówki Leszek Lizoń, każdy, kto się zgłosi może znaleźć tu pomoc.
Schronisko liczy szczególnie na wsparcie darczyńców. Brakuje ubrań, butów czy leków.
Wiele osób, które trafia do schroniska jest bardzo zaniedbanych i schorowanych.
Bezdomny oprócz dachu nad głową ma zapewnione w placówce trzy posiłki dziennie.
(IAR/jp)