Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nielegalne ścieżki zmorą krakowskich parków. FELIETON

Przecinają parki, ćwiartują łąki i szatkują planty. Są wszędzie tam, gdzie ludzie nie chcą trzymać się reguł i iść w wytyczonym kierunku. Nazywają się różnie, w zależności od regionu: deptaki, klepiska bądź dróżki. Chodzi o ścieżki wydeptywane przez nas, kiedy w pośpiechu nie mamy czasu trzymać się chodnika. Jak miasto chce z nimi walczyć i czy w ogóle miasto powinno to robić? A może po prostu powinno budować chodniki tam, gdzie ludzie chcą chodzić?

Nielegalne ścieżki zmorą krakowskich parków. <b>FELIETON</b>
fot: Ewelina Wasilewska

Naukowcy nie są zgodni, kiedy miejscy architekci uznali, że ludzie skręcają tylko pod kątem prostym. Pierwsze ślady kwadratowego myślenia sięgają starożytnej Grecji. "Wtedy budowano miasta na planie ortogonalnym. Potem ta maniera rozprzestrzeniła się na całym świecie" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków prof. Piotr Gajewski, architekt.

Choć były próby "odkwadratowienia" miast, to w Krakowie w czasach PRL powrócono do tradycji greckiej i budowano od ekierki, a ludzie, w duchu socjalizmu, w teorii powinni byli chodzić po kątach prostych. Ta idea, jak wiele innych z tamtych czasów, nie przyjęła się. Ludzie chodzili, jak chcieli, a na trawnikach zaczęły masowo pojawiać się wydeptane ścieżki. System zareagował mandatami za niszczenie zieleni. Z tego rozwiązania jednak po zmianach ustrojowych zrezygnowano. "Przepisy zmieniły się i są bardziej tolerancyjne dla ludzi" - przyznaje Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Bezkarnym deptaczom, czyli mieszkańcom, jednak wydeptane ścieżki też z czasem zaczęły przeszkadzać, dlatego teraz coraz częściej apelują do miasta: "słuchajcie naszych nóg". Apel nie pozostał bez odpowiedzi. "Jeśli ktoś wydeptuje ścieżkę, ona jest rekultywowana a ludzie dalej ją tam wydeptują, to uznajemy, że ścieżka tam jest potrzebna. Przykładem może być pętla Azory, gdzie mieszkańcy wydeptywali i w końcu w zeszłym roku zostało to zabudowane" - tłumaczy Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Takie zwycięstwo nóg krakowian nad ładem greckim niepokoi jednak prof. Gajewskiego. Nawołuje on do rozsądku. W końcu może dojść do sytuacji, że gdy miasto wybetonuje ścieżkę do przystanku, a przystanek się przesunie, powstanie nowa ścieżka. Dlatego apeluje, by albo wysypywać na wydeptane szlaki żwir, albo po prostu zostawić je w spokoju.

Jeśli mają Państwo jakieś swoje "ulubione" wydeptane ścieżki, które według Państwa powinny się zmienić w chodnik, to prosimy o kontakt. Radio Kraków otrzymało obietnicę od Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, że takie propozycje zostaną wzięte po uwagę.




(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA