Warunki w Tatrach są fatalne i każda piesza wyprawa może skończyć się tragicznie - przypomina Edward Lichota zastępca naczelnika TOPR. Szlaki w wielu miejscach są zalodzone i bardzo śliskie. Czas obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.
Groźnie i niebezpiecznie w Tatrach - ostrzegają ratownicy TOPR. Nie pomogły apele do sumień turystów. Ci w ostatnich dniach okazali się wyjątkowo niefrasobliwi. Ratownicy interweniowali kilkakrotnie: Sprowadzali turystę z przełęczy Krzyżne - gdzie mężczyzna utknął w trudnym zalodzonym terenie. W rejonie Świnickiej Kotlinki słowacki turysta poślizgnął się i spadł 100 metrów w dół doznając poważnych obrażeń głowy.
Kolejne wezwanie nadeszło z rejonu Orlej Perci gdzie turysta poślizgnął się i spadł z wysokości kilkudziesięciu metrów doznając razu miednicy. Jego towarzysze uznali wtedy, że idąc dalej podzielą jego los. Cała grupka nie miała raków, czekanów a przede wszystkim odrobiny zdrowego rozsądku wybierając się w Tatry mimo tak złych warunków na szlakach.
Edward Lichota zastępca naczelnika TOPR jeszcze raz przypomina, że warunki w Tatrach obecnie są fatalne i każda piesza wyprawa może okazać się katastrofalna w skutkach. Szlaki w wielu miejscach są zalodzone i bardzo śliskie. Cały czas obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.
(Przemysław Bolechowski/jg)