Przypomnijmy, 27 maja mężczyzna jechał tramwajem linii 50. Na wysokości ul. doktora Twardego 61-latek stracił równowagę, przewrócił się i uderzył w drzwi, które pod naporem się otworzyły. Wypadając, mężczyzna uderzył o barierkę odgradzającą torowisko od jezdni. Z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. Tam zmarł kilka godzin temu.
Po tym wypadku powołano biegłych, którzy mieli ustalić kto w tej sprawie zawinił: MPK, producenta tramwaju, motorniczy, czy też sam 61-latek. Jednoznacznej odpowiedzi jednak nie znaleziono.
Czytaj: Mężczyzna wypadł z tramwaju: MPK wyjaśnia przyczyny