"Bruno Schulz: Sex Fiction", "Natalia LL. Erotyczne Prowokacje" oraz "Janina Turek. Życie zapisane w 445 zeszytach" to tytuły trzech otwartych wczoraj wystaw. Wśród zagadnień wspólnych nowym ekspozycjom wyróżnić można: namysł nad intymnością oraz swoisty zapis codzienności.
Monika Kozioł i Mirosława Bałazy - kustoszki MOCAK-u o nowych wystawach w rozmowie z Tadeuszem Markiem
Wystawą "Erotyczne prowokacje" Mmuzeum skłąda hołd, zmarłej 12 sierpnia Natalii LL - wybitnej współczesnej artystce intermedialnej, uznawanej za jedną z pionierek sztuki feministycznej. Najliczniejszą grupę prezentowanych dzieł stanowią fotografie z lat 1972-1974, należące do cyklu "Sztuka Konsumpcyjna", w którym codzienne czynności zderzają się z seksualną sugestią. "Bruno Schulz: Sex Fiction" to swoiste studium dorobku graficznego artysty z Drohobycza. Tym razem w roli głównej nie "Sklepy Cynamonowe", a cykl grafik "Xięga Bałwochwalcza" oraz rysunki. Wystawa podejmuje także dialog z silnie zakorzenionym w myśli okołoschulzowskiej poglądem dot. masochizmu artysty. Trzecia z proponowanych wystaw poświęcona została Janinie Turek, krakowiance, która przez 57 lat w tajemnicy przed najbliższymi prowadziła dzienniki. W ten sposób zapisała 745 zeszytów, które stały się osią, prezentowanej w ramach ekspozycji, opowieści.