Śmierć zabawiając przechodniów na Rynku Głównym w Krakowie dostała mandat od Straży Miejskiej za swoje występy.
Marcin Kozera mim, który występuje w stroju Śmierci na Rynku Głównym, jak donoszą media, czeka na rozprawę w sądzie, ponieważ nie przyjął mandatu za brak pozwolenia na pracę na Starym Mieście.
Dyrektor Wydziału Spraw Administracji Urzędu Miasta nie zgadza się na występy mimów przebranych za Diabła i Śmierć, mimo ogromnego poparcia krakowian da artystów. Mimów to nie zraża i nadal bawią spacerowiczów w centrum. Śmierć i Diabeł muszą definitywnie zniknąć sprzed Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Jeśli chcą występować, muszą przenieść się w inne miejsce. Urzędnicy tłumacza, że na artystów skarżyli się turyści, którzy uznali, że nie godzi się, by diabeł i śmierć stały w takim miejscu. Znalazł się też zarzut, że panowie w takich strojach straszą dzieci.
Przypomnijmy, w ścisłym centrum Krakowa obowiązuje uchwała o parku kulturowym. Zgodnie z nią, by występować na rynku, trzeba mieć zgodę specjalnej komisji. Śmierć i Diabeł mieli taką zgodę, teraz już jej nie mają.
Kraków: Śmierć i Diabeł muszą zniknąć z Rynku Głównego
Czytaj także: Mimowie: Nie zejdziemy z Rynku w Krakowie!