31 marca na miechowską policję zadzwonił 19-letni pracownik firmy kurierskiej, który zgłosił, że został napadnięty. Nieznany sprawca miał go pobić i zabrać kilkanaście tysięcy złotych, które mężczyzna miał przy sobie.
Dla policjantów sprawa wyglądała na poważną. Rzekomo pokrzywdzony miał świeże obrażenia na twarzy a samo zdarzenie zostało dokładnie opisane. W toku prowadzonych działań funkcjonariusze zaczęli jednak podejrzewać, że napad mógł zostać sfingowany i zaczęli sprawdzać taki wątek.
Jak się okazało, podejrzenia były słuszne. Kurier upozorował napad wraz ze swoim 20-letnim kolegą. W mieszkaniu wspólnika funkcjonariusze odkryli większą część łupu - 9 200 złotych.
Sprawcom przedstawiono zarzuty przywłaszczenia pieniędzy . Zgłaszający dodatkowo odpowie za składanie fałszywych zeznań oraz zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policji. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5.
(małopolska policja/ko)