Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pozywa do sądu handlującą prądem firmę z Radomia.
Właśnie zasady naliczania tych kar nie spodobały się Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uznał je niezgodne z prawem i skierował sprawę do sądu. Z całej Polski do Urzędu wpłynęło ponad 100 skarg na postępowanie firmy z Radomia.
W skierowanym do sądu pozwie prezes UOKiK zakwestionowała postanowienie stosowane w umowach o zakup energii elektrycznej zawieranych na czas określony. Zdaniem Urzędu jest ono nieprecyzyjne, ponieważ nie zawiera jednoznacznych i jasnych informacji o ostatecznej wysokości sankcji za zerwanie umowy przed terminem. Z treści wynika, że konsumenci rezygnujący z umowy o zakup energii elektrycznej będą musieli zapłacić kwotę w wysokości ulgi przyznanej im w związku z zawarciem umowy. Jednak w umowie wysokość ulgi nie jest określona, ponadto spółka nie informuje o zasadach jej wyliczenia.
Zdaniem Urzędu, Energetyczne Centrum nie informując dokładnie o wysokości sankcji, może kształtować jej wysokość według własnego uznania, jednocześnie pozbawiając konsumenta możliwości weryfikacji. Postanowienie może być uciążliwe dla nabywających energię w szczególności, że są to kontrakty zawierane najczęściej na okres - od 2 do 5 lat.
Od kilku lat można samemu wybierać dostawcę prądu. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina jednak, aby dokładnie zapoznać się warunkami nowej umowy i obliczyć, czy rzeczywiście będzie taniej. A jeśli oferta okaże się niekorzystna - od umowy trzeba odstąpić w ciągu 10 dni. Tylko wtedy można to zrobić bez konsekwencji.
(Maciej Skowronek/jp)