We wtorek w Krakowie ruszył proces maturzystki przeciwko Komisji Egzaminacyjnej. Zdaniem dziewczyny, w czasie sprawdzania pracy zostały popełnione błędy i niesłusznie nie zaliczono jej odpowiedzi na trzy pytania na egzaminie z biologii. W efekcie nie dostała się na dzienne studia stomatologiczne. Zabrakło jednego punktu. Sąd odroczył sprawę do grudnia. Wtedy maturzystka zostanie przesłuchana.
"Jeden punkt boli najbardziej. Już wolałabym nie dostać się tymi dziesięcioma punktami" - argumentowała maturzystka.
#Krakow Sprawa przeciwko #OKE odroczona do grudnia. Maturzystka, która złożyła pozew, zostanie wtedy przesłuchana. @RadioKrakow
— Teresa Gut (@TereskaGut) sierpień 18, 2015
W sprawę włączyła się Fundacja Obrony Praw Dziecka KAMAKA z Bochni, która chce pomóc dziewczynie, bo uważa, że OKE złamała Konstytucję, utrudniając maturzystce dostęp do swojej pracy i uniemożliwiając jej odwołanie się. A komisja egzaminacyjna broni się i twierdzi, że odpowiedzi były ocenianie według przyjętego klucza.
Dzisiejsza rozprawa będzie pierwszą w tej sprawie. Wcześniejsza, zaplanowana na marzec, nie odbyła się, bo Prokuratoria Generalna, reprezentująca Komisję Egzaminacyjną, domagała się odrzucenia pozwu. Ostatecznie sąd postanowił, że sprawa może trafić na wokandę.
Fundacja z Bochni chce pomóc maturzystce z Zakopanego, która pozwała OKE
(Teresa Gut/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: