Zamiast dostarczać - kradł przesyłki. W ręce policji wpadł 22-letni pracownik jednej z firm kurierskich działających na terenie Krakowa. Mężczyzna znalazł się pod lupą swoich pracodawców, kiedy zgłaszać zaczęli się klienci, do których nie docierały paczki. Po obejrzeniu nagrań z monitoringu okazało się, że przesyłki zamiast do odbiorców, trafiały do samochodu 22-latka. Jak potem tłumaczył, w ten sposób chciał "odbić sobie" zbyt małą wypłatę jaką - jego zdaniem - dostawał od swoich szefów.
- On postanowił sam się rozliczyć, kradnąc przesyłki. Mężczyzna zabierał część przesyłek, które faktycznie dostarczał adresatom, ale zapłatę za nie pobierał do własnej kieszeni. Część droższych przesyłek zabierał też dla siebie. Niektóre z nich mężczyzna sprzedawał na portalach internetowych - mówi Anna Zbroja z małopolskiej policji.
Kurierowi-złodziejowi postawiono zarzuty kradzieży oraz przywłaszczenia mienia, za co grozi mu 5 lat więzienia. Policjanci oraz pracownicy firmy kurierskiej cały czas sprawdzają ile przesyłek mógł przywłaszczyć i jaka jest ich wartość.
(Grzegorz Krzywak/ko)