Benedyktynki ze Staniątek pod Niepołomicami wróciły do ekologicznej hodowli karpia królewskiego. Chcą sprzedawać ryby przed Bożym Narodzeniem i ratować opactwo.
Po raz pierwszy od wielu lat w klasztorze sióstr benedyktynek w Staniątkach koło Niepołomic odłowiono karpie królewskie z ekologicznych stawów. Ryby są wysokiej jakości, karmione kukurydzą i zbożem. Siostry chcą sprzedawać karpie przed Bożym Narodzeniem i w ten sposób zbierać pieniądze na ratowanie zabytkowego opactwa.
Klasztor powstał w XIII wieku, teraz mieszka w nim kilkadziesiąt sióstr w podeszłym wieku. Wszystkie ciężko pracują, aby utrzymać opactwo. Pieką ciasta i ciasteczka, hodują pomidory a jesienią także chryzantemy, które sprzedają przed 1 listopada.Wszystkie zarobione pieniądze przeznaczają na własne utrzymanie i odnowę starych murów klasztornych.Teraz wróciły do tradycji hodowli karpia królewskiego.