Ogrodzona pokrzywioną siatką niszczeje już trzeci sezon i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Wciąż nie ma przełomu w sprawie plaży na bulwarze przy dawnym hotelu Forum. Krakowski magistrat żąda usunięcia obiektu i nakłada kolejne kary na właściciela. Ten z kolei za wszystkie problemy obwinia urzędników, a kar płacić nie zamierza. Apetyt na plażowanie w Krakowie stale rośnie, o czym świadczy ogromna popularność dwóch innych plaż, które uruchomiono w ubiegłym sezonie.
W sprawie plaży na bulwarze Wołyńskim przy dawnym hotelu Forum nadal nie ma rozstrzygnięcia. Urząd miasta wciąż toczy sądową batalię z zarządcą kompleksu wypoczynkowego i nakłada kolejne kary za bezprawne zajmowanie tego terenu. Urzędnicy domagają się trzykrotności czynszu za każdy kolejny miesiąc. W tym momencie to już ponad 700 tysięcy złotych. Dodatkowo upominają się jeszcze o pół miliona na demontaż obiektu - na to jednak nie zgodził się się Wojewódzki Sąd Administracyjny. Jak mówi Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu - obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego mówi jasno: pawilon, który wchodzi w skład kompleksu, zasłania widok na kościół na Skałce.
Tymczasem właściciel obiektu Ivan Smanio tłumaczy, że nie zamierza go usuwać, bo nowy plan zagospodarowania przestrzennego mógłby uratować niszczejącą plażę. O impas w tej sprawie oskarża prezydenta Krakowa - Jacka Majchrowskiego - i, jak podkreśla, nałożonych kar nie zamierza płacić.
- Nie korzystam z tego terenu, nie widzę więcpodstaw, żeby płacić - mówi Ivan Smanio. - To jest rażąca niegospodarność.
Jak dodaje, liczy na szybkie rozstrzygnięcie sprawy, bo plaża zarasta chwastami, a pawilon przecieka podczas ulewnych deszczy. Smanio obawia się, że nawet jeśli ostatecznie wygra w sądzie, zniszczonego obiektu nie będzie dało się już odratować. Warto wspomnieć, że konflikt chciał rozwiązać stołeczny magistrat, który zaproponował właścicielowi plaży przeniesienie jej do stolicy. Ten jednak nie skorzystał z propozycji. Nad tym, że plaża na bulwarze jest zamknięta ubolewają też mieszkańcy Krakowa.
- Mamy wrażenie, że ta przestrzeń się marnuje. Byłoby to miłe miesjce do zabawy. Teraz ten teren odstrasza, dobrze by było gdyby miasto zadbało o to, żeby otoczenie było przyjazne mieszkańcom i turystom. Plaża powinna być otwarta - mówią mieszkańcy.
Na szczęście to nie jedyna plaża w tym mieście, bo z początkiem czerwca rusza działająca od ubiegłego roku plaża przy moście Zwierzynieckim.
Będzie gastronomia, sprzęt pływający, leżaczki. Będziemy mogli korzystać z plaży w pełni - mówi Krzysztof Racult, prezes Kolejowego Klubu Wodnego w Krakowie, do którego należy ten teren. Z kolei pod koniec czerwca na leżakach będzie można wypoczywać również na miejskiej plaży przy moście Kotlarskim. Jak zapewnia Hubert Kacprzyk z Zarządu Zieleni Miejskiej, mieszkańcy Krakowa mogą liczyć również na mnóstwo innych atrakcji.
- Na pewno wystartujemy z kinem, z jakimiś atrakcjami ruchowymi. Udoskonalimy boisko, będzie można wypożyczyć kajak. Będą prowadzone kajakowe wyprawy w górę i w dół rzeki, które będą prawdopodobnie bezpłatne - obiecuje Hubert Kacprzyk.
Miejsca do letniego wypoczynku zatem nie zabraknie. Szkoda tylko, że po słynnej plaży na bulwarze Wołyńskim został zaniedbany pawilon, zarastające chwastami boiska i brudny basen na rdzewiejącej barce.
Joanna Orszulak/jgk