Nauczycielki ze szkoły podstawowej nr 85 w Krakowie po tygodniu przerwały protest głodowy, ponieważ zaczęły słabnąć. Drugim powodem zawieszenia głodówki jest wyjazd na zorganizowany przez nie obóz szkolny.
Nauczycielki głodowały, ponieważ nie zgadzają się z planowanymi przez dyrekcję szkoły zwolnieniami . Pracę ma stracić kilka nauczycielek. Jak tłumaczy dyrektorka placówki, decyzja o zwolnieniach ma podstawy ekonomiczne związane z niżem demograficznym. Dodaje, że nauczycielki, które mają odejść mają najmniejszy staż pracy. Protestujące uważają, że zwolnień można uniknąć dzieląc etaty i same proponują oddać część swoich. Zdaniem dyrekcji podziały etatów utrudniają zarządzanie szkołą. Jeżeli dyrekcja nie wycofa się ze swoich planów, nastapią kolejne protesty - niewykluczony jest też powrót do głodówki.
Nauczycielki ze szkoły podstawowej nr 85 zdecydowały się na głodówkę podczas sobotniego festynu, jaki odbył się w tej placówce. Rozpoczęły wtedy zbieranie podpisów w obronie nauczycieli, którzy mają stracić pracę. Według protestujących, decyzja dyrekcji spowodowana jest chęcią rozbicia w szkole związków zawodowych.
Konflikt w szkole nr 85 na os. Złotego Wieku trwa od dwóch lat, od wyboru dyrektora placówki. Sprawa podzieliła środowisko nauczycielskie - część z krakowskich pedagogów uważa, że wykorzystywanie dzieci to tego typu protestów jest niedopuszczalne.