Mundurowym po latach udało się wyodrębnić DNA sprawcy zabójstwa sprzed blisko 20 lat. Funkcjonariusze znaleźli też świadka zdarzenia, dzięki któremu powstał portret pamięciowy podejrzanego. Do zabójstwa doszło w maju 1997 roku. Nieznany mężczyzna włamał się do firmy transportowej przy ul. Prądnickiej. Otworzył sejf i zabrał gotówkę. Prawdopodobnie wtedy próbował go zatrzymać 59-letni ochroniarz. Napastnik uderzył go tępym narzędziem, po czym uciekł. Ochroniarz zmarł. Rano jego ciało znaleźli współpracownicy.
Na miejscu policjanci zabezpieczyli ślady, ale minęły blisko dwie dekady, zanim śledczym udało się wyodrębnić DNA sprawcy i dotrzeć do świadka, który zapamiętał jego twarz.
Policja opublikowały dwa portety pamięciowe. na jednym z nich sprawca został "postarzony". W końcu od momentu, w którym świadek go widział minęło blisko 20 lat.
Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje w tej sprawie proszone są o kontakt na 997.
Sprawca w roku 1996. Portret pamięciowy
Możliwy wizerunek sprawcy dzisiaj
(Karol Surówka/ko)