Mundurowi dostali informację, że luksusowy mercedes wart ponad pół miliona złotych może być na terenie Krakowa. Okazało się, że stoi na parkingu przy ulicy Pawiej, w pobliżu Dworca Głównego. Policjanci zaczaili się na kierowcę i zatrzymali go, kiedy pojawił się przy aucie. Nie miał przy sobie żadnych dokumentów samochodu.
27-letni Polak na co dzień mieszka we Francji. Tłumaczył, że przyjechał do Krakowa turystycznie razem ze swoją dziewczyną. Zebrane dowody pozwoliły przedstawić mu zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi 10 lat więzienia.
RK/ko