Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowowi znów przypadł cenny spadek. Większość nie jest jednak tak przyjemna

Miasto odziedziczyło dwa niemieckie starodruki, które liczą ponad 400 i ponad 250 lat. Księgi zasilą zbiory Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, podobnie jak to miało miejsce w przypadku ponad setki obrazów, w tym autorstwa Jacka Malczewskiego i braci Kossaków, które również w ramach spadku stały się 2 lata temu własnością miasta. Dziedziczenie przez gminy majątku po mieszkańcach, którzy nie mają spadkobierców, nie zawsze jest jednak tak przyjemne. Miasto często otrzymuje w spadku nieruchomości, które są zadłużone.

Krakowowi znów przypadł cenny spadek. Większość nie jest jednak tak przyjemna
Fot. Joanna Porębska

Posłuchaj materiału Joanny Porębskiej

Gmina dziedziczy majątek po mieszkańcach, jeśli ci nie mają spadkobierców. W ubiegłym roku Kraków stał się w ten sposób właścicielem dwóch mieszkań i jednego budynku. Miasto otrzymuje w spadku również wszystko to, co w danej nieruchomości się znajduje, a czasami są to prawdziwe skarby.

Z takich ciekawszych rzeczy, które ostatnio przekazaliśmy, to są dwie książki: jedna wydana w XVI wieku, to tzw. Kompendium wiedzy o rudach i minerałach w języku niemieckim. Druga książka niemieckiego metalurga tez dotycząca podstaw metalurgii, chemii z XVIII wieku.


Starodruki znajdowały się w niepozornym mieszkaniu, które w ramach spadku przypadło miastu. Podobnie było w przypadku kolekcji ponad setki cennych obrazów, w tym autorstwa Jacka Malczewskiego, Jerzego i Wojciecha Kossaków czy Jerzego Wróblewskiego, które Kraków odziedziczył dwa lata temu - dodaje Agnieszka Nowowiejska-Jamrozik kierownik biura przejmowania mienia i rewindykacji krakowskiego magistratu.

Kompletnie nie widzieliśmy, że tam będą takie obrazy. Jak weszliśmy do tego niepozornego mieszkania w Podgórzu, okazało się, że takich rzeczy gospodarstwa domowego, mebli było bardzo niewiele. Cały pokój zajęty był obrazami, które stały oparte o ścianę. I tam był właśnie Malczewski, Hofman, jakiś Kossak się trafił. Bardzo dużo obrazów, które faktycznie przedstawiały dużą wartość kolekcjonerską i wartość materialną.

Wartość obrazów oszacowano na ponad 700 tys. złotych. Wszystkie trafiły do Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Niemieckie starodruki również wzbogacą zbiory muzeum. Księgi są w dobrym stanie - ocenia Maria Kwaśnik, kierownik Biblioteki Naukowej i Archiwum Muzeum Krakowa

Poza uszkodzeniem obwolut w przypadku publikacji wydanej w 1777 roku. Drugi starodruk, który pochodzi z 1580 roku, to jest piękny pergamin tłoczony, pięknie szyty grzbiet - widać ślady szycia i sznurka – z taką tłoczoną na ślepo winietą.

Nie wszystkie spadki są jednak tak wartościowe. Większość dziedziczonych przez miasto nieruchomości jest zadłużona - mówi Agnieszka Nowowiejska-Jamrozik

To są spadki, które trafiły do nas, dlatego że rodzina odrzuciła spadek, widząc, że to są mieszkania obciążone np. hipotekami, ale też spadki, gdzie ktoś miał firmę i nie był w stanie podołać różnym obciążeniom. Takie spadki są w zdecydowanej większości.


Gmina na szczęście nie traci na takich spadkach, bo odpowiada tylko do wartości majątku, który nabędzie. A wracając do tych przyjemnych spadków, to Kraków w ostatnim czasie otrzymal również srebrny komplet biżuterii, w który zostały wkomponowane okolicznościowe monety dwuzłotowe „Żaglowiec”, bite w srebrze od 1936 roku.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego