Miasto odziedziczyło dwa niemieckie starodruki, które liczą ponad 400 i ponad 250 lat. Księgi zasilą zbiory Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, podobnie jak to miało miejsce w przypadku ponad setki obrazów, w tym autorstwa Jacka Malczewskiego i braci Kossaków, które również w ramach spadku stały się 2 lata temu własnością miasta. Dziedziczenie przez gminy majątku po mieszkańcach, którzy nie mają spadkobierców, nie zawsze jest jednak tak przyjemne. Miasto często otrzymuje w spadku nieruchomości, które są zadłużone.
Posłuchaj materiału Joanny Porębskiej
Gmina dziedziczy majątek po mieszkańcach, jeśli ci nie mają spadkobierców. W ubiegłym roku Kraków stał się w ten sposób właścicielem dwóch mieszkań i jednego budynku. Miasto otrzymuje w spadku również wszystko to, co w danej nieruchomości się znajduje, a czasami są to prawdziwe skarby.
Z takich ciekawszych rzeczy, które ostatnio przekazaliśmy, to są dwie książki: jedna wydana w XVI wieku, to tzw. Kompendium wiedzy o rudach i minerałach w języku niemieckim. Druga książka niemieckiego metalurga tez dotycząca podstaw metalurgii, chemii z XVIII wieku.
Starodruki znajdowały się w niepozornym mieszkaniu, które w ramach spadku przypadło miastu. Podobnie było w przypadku kolekcji ponad setki cennych obrazów, w tym autorstwa Jacka Malczewskiego, Jerzego i Wojciecha Kossaków czy Jerzego Wróblewskiego, które Kraków odziedziczył dwa lata temu - dodaje Agnieszka Nowowiejska-Jamrozik kierownik biura przejmowania mienia i rewindykacji krakowskiego magistratu.
Kompletnie nie widzieliśmy, że tam będą takie obrazy. Jak weszliśmy do tego niepozornego mieszkania w Podgórzu, okazało się, że takich rzeczy gospodarstwa domowego, mebli było bardzo niewiele. Cały pokój zajęty był obrazami, które stały oparte o ścianę. I tam był właśnie Malczewski, Hofman, jakiś Kossak się trafił. Bardzo dużo obrazów, które faktycznie przedstawiały dużą wartość kolekcjonerską i wartość materialną.
Wartość obrazów oszacowano na ponad 700 tys. złotych. Wszystkie trafiły do Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Niemieckie starodruki również wzbogacą zbiory muzeum. Księgi są w dobrym stanie - ocenia Maria Kwaśnik, kierownik Biblioteki Naukowej i Archiwum Muzeum Krakowa
Poza uszkodzeniem obwolut w przypadku publikacji wydanej w 1777 roku. Drugi starodruk, który pochodzi z 1580 roku, to jest piękny pergamin tłoczony, pięknie szyty grzbiet - widać ślady szycia i sznurka – z taką tłoczoną na ślepo winietą.
Nie wszystkie spadki są jednak tak wartościowe. Większość dziedziczonych przez miasto nieruchomości jest zadłużona - mówi Agnieszka Nowowiejska-Jamrozik
To są spadki, które trafiły do nas, dlatego że rodzina odrzuciła spadek, widząc, że to są mieszkania obciążone np. hipotekami, ale też spadki, gdzie ktoś miał firmę i nie był w stanie podołać różnym obciążeniom. Takie spadki są w zdecydowanej większości.
Gmina na szczęście nie traci na takich spadkach, bo odpowiada tylko do wartości majątku, który nabędzie. A wracając do tych przyjemnych spadków, to Kraków w ostatnim czasie otrzymal również srebrny komplet biżuterii, w który zostały wkomponowane okolicznościowe monety dwuzłotowe „Żaglowiec”, bite w srebrze od 1936 roku.