Kraków w tym roku czwarty w rankingu najbardziej zakorkowanych miast w Polsce - podaje Global Traffic Scorecard przedsiębiorstwa INRIX.
Według autorów jakość przemieszczania się samochodem w porównaniu z latami ubiegłymi poprawiła się w czterech polskich miastach: Warszawie, Łodzi, Gdańsku i Krakowie. Dla porównania w 2019 oraz 2020 stolica Małopolski znalazła się na drugim miejscu zestawienia najbardziej zakorkowanych miast w kraju.
Według tego samego rankingu co roku w Krakowie tracimy 61 godzin na stanie w korku, a codziennie do miasta wjeżdża około 250 tysięcy samochodów.
Sprawdziliśmy, czy sytuacja poprawiła się nie tylko w teorii, ale także w praktyce.
Posłuchaj wypowiedzi
- Pytanie, czy my w ogóle jesteśmy w stanie te miasta między sobą porównywać. To zupełnie inny charakter, inne struktury urbanistyczne, zwłaszcza obszarów śródmiejskich, które są spowalniaczami, bo metodyka tego typu rankingów polega na tym, że są mierzone czasy, są mierzone ofległości - mówi dr inż Marek Bauer. - Rozwiązania, które w danym mieście są stosowane, powinny przede wszystkim uwzględniać lokalną specyfikę.
- Nie ma na świecie miasta, które poradziłoby sobie w sposób całkowity z korkami. Oczywiście możemy je zminimalizować. Na pwno jeśli będzie północna obwodnica, S52, S7, te korki ruchu tranzytowego możemy w pewien sposób wyeliminować - mówi Michał Mikołajczyk, zastępca dyrektora Miejskiej Inżynierii Ruchu.
W globalnym rankingu najbardziej zakorkowanych miast Kraków uplasował się na 56. miejscu.
Wśród najbardziej zakorkowanych miast na świecie znalazły się: Londyn, Paryż i Bruksela.