Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków: Prokuratura będzie kontynuować śledztwo ws. konia Pilsnera

Prokuratura zmieniła swoje postanowienie z sierpnia tego roku o umorzeniu śledztwa ws. dręczenia koni dorożkarskich w Krakowie i - w wyniku uwzględnienia częściowego zażalenia obrońców praw zwierząt – zdecydowała o kontynuacji postępowania ws. śmierci konia Pilsnera.

Kraków: Prokuratura będzie kontynuować śledztwo ws. konia Pilsnera
Fot. Marek Lasyk

W wyniku częściowego uwzględnienia zażalenia prokuratura zbada teraz sprawę śmierci konia Pilsnera, ale nie będzie się zajmować innymi wątkami związanymi z sytuacją koni dorożkarskich w Krakowie. Zażalenie na sierpniowe umorzenie śledztwa złożyły Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt oraz Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!.

„Analiza treści zażaleń w korelacji z ponowną analizą zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziła do konkluzji, iż umorzenie postępowania przygotowawczego w tym zakresie było przedwczesne” – powiedział w piątek PAP o powrocie do sprawy konia Pilsnera rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.

Przewodnicząca Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt (KSOZ) Agnieszka Wypych tak skomentowała uwzględnienie części zażalenia: „To krok we właściwym kierunku. Zmiana stanowiska prokuratury oznacza, że śledztwo w sprawie śmierci Pilsnera nadal będzie prowadzone, a winni tej tragedii nie mogą czuć się bezkarni, zwłaszcza, że zebrany materiał dowodowy jest wręcz porażający”.

W sierpniu tego roku Prokuratura Rejonowa umorzyła śledztwo ws. koni dorożkarskich w Krakowie. Sprawa dotyczyła znęcania się nad końmi m.in. poprzez zmuszanie ich do pracy w upały oraz niedopełnienia obowiązków przez urzędników. Prokuratura na podstawie opinii biegłych, zeznań świadków i innych dowodów nie stwierdziła, aby analizowane w śledztwie czyny zwierały znamiona czynów zabronionych.

Obrońcy praw zwierząt złożyli zażalenie na taką decyzję i podtrzymali stanowisko, że dorożkarze działali wbrew ustawie o ochronie zwierząt i znęcali się nad końmi, zmuszając je do całodziennej pracy podczas upałów. Według obrońców zwierząt pracownicy magistratu zaniechali czynności mających na celu ochronę koni przed upałami, i w ten sposób działali na szkodę interesu publicznego.

Pilsner przewrócił się 24 stycznia, ciągnąc dorożkę na ul. Św. Jana, a kilka dni później w wyniku odniesionych obrażeń został uśpiony. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście kontynuuje postępowanie w tej sprawie i bada, czy doszło do znęcania się nad koniem - poprzez zmuszanie go do pracy - pomimo stwierdzonego u niego mięśniochwatu. Śledczy badają też, czy po upadku konia zaniechano udzielenia mu pomocy weterynaryjnej. Za naruszenie ustawy o ochronie zwierząt grozi kara do lat trzech pozbawienia wolności.

Prokuratura nie uwzględniła natomiast zażalenia na umorzenie 19 sierpnia śledztwa odnośnie do pozostałych wątków sprawy koni dorożkarskich i przekazała skargę obrońców zwierząt do rozstrzygnięcia Sądowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia. Chodzi m.in. o umorzenie sprawy zmuszania koni do całodziennej pracy nawet w największe upały, które – według obrońców praw zwierząt – zagrażają ich zdrowiu i życiu; a także niedopełnienie obowiązków przez urzędników krakowskiego magistratu, którzy – jak oceniają obrońcy praw zwierzą – „w pełni świadomie zezwalają na takie praktyki”.

„Mam nadzieję, że sąd pochyli się z rozwagą nad tą kwestią i naprawi ewidentny błąd prokuratury, która zignorowała szereg dowodów, w tym m.in. 50 filmów oraz opinie ekspertów” – powiedziała przewodnicząca KSOZ.

Jej zdaniem, „prokuratura nadal nie wie albo nie chce wiedzieć, że iluzoryczny zakaz postoju na Rynku w godz. 13-17, kiedy temperatura w cieniu przekracza 28 stopni C., wcale nie oznacza zakazu pracy koni dorożkarskich na ulicach miasta”. Według przewodniczącej prokuratura nie zauważa także, że urzędnicy miejscy zainstalowali termometr w najbardziej zacienionym punkcie Sukiennic, podczas gdy konie stoją i pracują w słońcu, gdzie temperatury są wyższe nawet o kilkanaście stopni.

Od ponad dwóch lat Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa, wskazując, że zwierzęta te są narażone nie tylko na upały, ale też na utratę zdrowia i życia z powodu smogu czy wypadków komunikacyjnych, a podobne zakazy ze względu na dobro zwierząt wprowadzono w ostatnim czasie m.in. w Rzymie czy Barcelonie.

"Kraków dba o konie dorożkarskie i stara się, aby warunki, w których pracują, były dla niech bezpieczne i nieuciążliwe. Konie są regularnie badane i znajdują się pod stałym nadzorem lekarzy weterynarii. Niestety, zdarzają się wypadki - bardzo rzadko - dlatego staramy się maksymalnie uczulać dorożkarzy, by minimalizowali ryzyko wystąpienia kontuzji u koni" – powiedział w kwietniu PAP zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa Maciej Grzyb.

Przeczytaj także: Prokuratura umorzyła śledztwo ws. koni dorożkarskich

Koń, który przewrócił się w centrum Krakowa, zostal uśpiony

PAP/sp

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego