Kilkadziesiąt osób protestowało w Krakowie przeciwko planowanym zmianom w prawie pracy. Sejm 13 czerwca przegłosował nowelizację, która zakłada m.in. uelastycznienie czasu pracy.
Posłuchaj pikietujących
W obronie 8 godzinnego dnia pracy pikietowano przy przejściu podziemnym obok Dworca Głównego w Krakowie. Zebrani rozdawali przechodniom ulotki informujące o tym, jakie zagrożenie niesie ze sobą zmiana przepisów. Zgromadzeni protestowali przeciwko zmianom, jakie wnosi ustawa nowelizująca kodeks pracy, którą sejm przegłosował 13 czerwca.
"Zgodnie z nowymi przepisami pracodawca będzie mógł między innymi wymagać od pracownika, by pracował nawet po 13 godzin dziennie bez płacenia nadgodzin" - przekonywał Krzysztof Śpiewla z Federacji Anarchistycznej. "Rząd do roboty za 1200 złotych" - skandowali protestujący. W rękach prócz transparentów trzymali m.in. chomąto i bat, które miały symbolizować wyzysk i źle pojętą motywację do pracy.
Aneta Regulska/MK