Miasto nie zamierza chronić obszaru wokół fortu w Bronowicach przed zabudową. Sześciohektarowy teren przy ulicy Rydla należy do Agencji Mienia Wojskowego. Jedna z działek już została sprzedana, w kolejce czekają dwie kolejne, w tym ta, na której stoi fort.
Posłuchaj o forcie w materiale Aleksandry Ratusznik
Mieszkańcy nie chcą, by wyrosły tam bloki, ale urzędnicy nie pozostawiają złudzeń. "Nie ma powodu, by chronić ten teren" - przekonuje Elżbieta Koterba, wiceprezydent Krakowa. "Teraz jest tam teren z barakami, pomiędzy którymi rosną drzewa. NIe występuje tam chroniona zieleń. Także konserwator zabytków nie wskazał, że ten obszar powinien być chroniony. Dlatego wskazaliśmy ten obszar pod inwestycje." - dodaje Koterba
Wiceprezydent podkreśla, że obszar ten nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania, a to oznacza, że jeśli przyszły, nowy właściciel będzie chciał tam wybudować blok, to zgodę dostanie. Obok są inne bloki i ze względu na to sąsiedztwo zgodę można dać.
źródło: www.amw.com.pl
Nadzieje mieszkańców na blokadę ewentualnej zabudowy pogrzebał projekt zmiany studium zagospodarowania miasta, który także nie chroni tych terenów. Przewiduje on dla obszaru wokół fortu Bronowice budowę domów jednorodzinnych lub niskich bloków. Urzędnicy twierdzą jednak, że zabudowa może uratować teren przed zniszczeniem. "Miasto nie kupi działek i nie zrobi tam parku, bo nie ma na to pieniędzy i jest mało prawdopodobne, by na taki krok zdecydował się prywatny inwestor" - przekonuje Elżbieta Koterba. Jeśli więc inne przeznaczenie nie zostanie dopuszczone, działkami nikt się nie zainteresuje.
Podobnie twierdzi dr Krzysztof Wielgus z Politechniki Krakowskiej. Jak powiedział w rozmowie z Radiem Kraków: "Zabudowa nie jest największym szczęściem dla tego terenu, ale jeśli zostanie wprowadzona w sposób kulturalny, jeżeli będzie zgrabna pod względem architektonicznym i będzie się wpisywać w otoczenie, to jest szansa na stworzenie nowej jakości architektonicznej".
To, jak ten teren zostanie urządzony, zależy od przyszłego właściciela. "Przetarg na fort Bronowice i działkę sąsiednią zostanie ogłoszony za trzy - cztery miesiące, gdy ustalony zostanie przebieg drogi wewnętrznej. Droga ta jest potrzebna, by zapewnić dobrą komunikację między działkami" - powiedział Przemysław Wierzba z Agencji Mienia Wojskowego. Przyznał, że zainteresowanie działkami jest duże. AMW miała już kilkadziesiąt zapytań w sprawie obu terenów.
Działka na której stoi fort kosztuje 6 mln 500 tys. zł, sąsiednia 9 mln 350 tys. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Kraków, działkami zainteresowana jest też firma, która w grudniu kupiła już tam jedną działkę.
(Aleksandra Ratusznik/ko)