Jak wykazało śledztwo małopolsko-śląskiego oddziału Straży Granicznej: w stolicy Małopolski znajdował się "punkt przesiadkowy" dla uchodźców: stąd byli przewożeni dalej do Niemiec. W tej sprawie do katowickiego sądu trafił już akt oskarżenia przeciwko 12 osobom.
W ramach współpracy służb granicznych m.in. polskich, austriackich, niemieckich, słowackich i węgierskich udaremniony został przemyt ok. 100 osób.
Z śledztwa wynika, że przemyt uchodźców organizowali obywatel Syrii i jego żona, Polka.
Szlak przemytu prowadził z Grecji do Austrii. Stamtąd syryjczycy i irakijczycy transportowani byli do mieszkań w Krakowie. Później polscy kierowcy zawozili ich do Niemiec.
Oskarżonych w tej sprawie zostało 12 osób - w tym organizatorzy przemytu, ale też pomocnicy i kierowcy. Sprawa, jak twierdzi Straż Graniczna, jest rozwojowa.
Karol Surówka/kp