"Mamy zalane ściany oraz mroźne powietrze w kuchniach i łazienkach" - alarmują słuchacze Radia Kraków. Z tym od 16 lat walczą mieszkańcy dwóch bloków osiedla Widok w Krakowie. System wywietrzników miał pomóc lepiej wentylować mieszkania położone na ostatnich piętrach, a przynosi jedynie szkody. Zdaniem spółdzielni sprawa pojawiła się dopiero niedawno, kiedy mieszkańcy złożyli wspólną petycję. Wcześniej nie reagowano, ponieważ zgłaszane były tylko pojedyncze problemy.
"W kuchni przy wielkich mrozach miałam 17 stopni. Inni mają pozalewane ściany. Tapeta i flizy poodpadały. Przyszła komisja i stwierdziła, że to nasza wina i naszych plastikowych okien. Potem kominiarz stwierdził, że komin jest nieszczelny. Skrapla się woda do ściany, a ściana zamarza. Za każdym razem mówimy o naszym problemie komisji, która przecież pojawia się w naszych blokach co roku!" - skarżą się reporterowi Radia Kraków mieszkańcy osiedla Widok.
Niektórzy krakowianie mieszkają w tych blokach od 40 lat. Problem zaczął się, gdy w budynkach wymieniono kominy. "W życiu nie miałam tak ciepłego mieszkania. Aż nagle zrobiło się strasznie chłodno! Mąż poszedł do spółdzielni i zgłosił sprawę. Problem jest w wywietrznikach. Przestrzeń między nimi a naszymi mieszkaniami, które są na czwartych piętrach jest niewielka, a wywietrzniki ogromne. Gdy w Krakowie powieje wiatrem, to do naszych łazienek i kuchni nawiewa mroźne powietrze!" - tłumaczy jedna z mieszkanek.
Problem zimnych pomieszczeń dotyczy tylko kilku bloków. Mieszkańcy mówią reporterowi Radiu Kraków, że czują się oszukani przez spółdzielnię mieszkaniową.
(Bartłomiej Grzankowski/ew)