Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków chce wypuścić obligacje, żeby załatać dziurę budżetową

Na dziurę budżetową - obligacje. Kraków zamierza wypuścić kolejne papiery wartościowe, aby poradzić sobie z deficytem w miejskim budżecie. Przypomnijmy, w tym roku przy rekordowym budżecie ponad 7 miliardów złotych, deficyt wynosi 742 miliony. Wartość obligacji ma wynosić w sumie 620 miliony złotych. Resztę deficytu mają pokryć inne zaciągnięte kredyty. W śsodę po raz pierwszy tą sprawą zajęła się Rada Miasta Krakowa.

Kraków chce wypuścić obligacje, żeby załatać dziurę budżetową
Fot. pixabay

Jeśli radni zaakceptowaliby takie rozwiązanie, wtedy miasto zamierza wypuścić 620 tysięcy obligacji - każda o wartości tysiąca złotych - które można byłoby kupić, jednocześnie pożyczając pieniądze miastu. Kraków miałby zacząć spłacać ten kredyt w 2030 roku. Jak mówi ekonomista Marek Zuber, wielkość spłaty byłaby mniej więcej taka sama.

"Dokładnie taka sama, jeśli sprzedaż będzie po nominale. Natomiast w międzyczasie będzie trzeba wypłacać odsetki tym, którzy te pieniądze pożyczą. To mogą być odsetki wypłacane co kwartał, co rok. To wszystko oczywiście zależy od konkretnej emisji, która zostanie zrealizowana, ale realnie możemy mówić, że rocznie koszty dla miast będą pewnie gdzieś w okolicach 15-20 milionów złotych." - wyjaśnia Zuber i dodaje, że jedną z zalet takiego rozwiązania jest o wiele prostsza obsługa takiej pożyczki, niż w przypadku kredytu bankowego.

Nie wszyscy radni patrzą jednak przychylnie na ten pomysł. Łukasz Gibała, radny Krakowa dla Mieszkańców, uważa, że to przerzucenie odpowiedzialności za finanse miasta na następne pokolenie:

"Ja mam takie wrażenie, że Jacek Majchrowski postępuje w myśl zasady "po mnie choćby i potop. To obciąży przyszłe pokolenie. Potem ktoś te długi będzie musiał spłacić i to długi z odsetkami. Ja jestem zwolennikiem oszczędności. Jest wiele możliwości oszczędzania. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem organizacji europejskich igrzysk w Krakowie. Jestem przeciwnikiem budowy Centrum Muzyki na Cichym Kąciku w tym momencie. Skoro tych pieniędzy nie ma, to nie zaczynajmy nowych inwestycji" - komentuje Gibała

Zbliżone zdanie mają radni Prawa i Sprawiedliwości. Choć jak przyznaje jeden z nich, Michał Drewnicki, emisja obligacji to jedna
z lepszych metod tworzenia długu.

"Już samo zadłużenie, sam wzrost, jeszcze tak radykalny, zadłużenia jest rzeczą bardzo niepokojącą. Kwota emisji obligacji proponowana przez prezydenta Majchrowskiego jest prawie trzykrotnie wyższa niż strata miasta wynikająca z epidemii koronawirusa, a więc widać, że prezydent i urząd do końca nie panują nad radykalnym wzrostem wydatków miasta z roku na rok" - mówi Drewnicki.

Wątpliwości z kolei nie ma Michał Starobrat z Koalicji Obywatelskiej, który podkreśla, że jeżeli te pożyczone pieniądze zostaną wydane na inwestycje, będzie to tylko z korzyścią dla miasta.

"Gdyby było tak, że te dodatkowe środki, które pozyskujemy, były wydawane na wydatki bieżące, czyli utrzymanie urzędu, a nie na zadanie inwestycyjne, czyli nowe drogi, nowe chodniki, nowe szkoły, nowe przedszkola, to rzeczywiście moglibyśmy mówić, że te środki są przejedzone, ale w momencie, kiedy wydajemy na inwestycje, to moim zdaniem jest to dobra decyzja" - komentuje Starobrat.

Zdanie radnego Starobrata podziela ekonomista Marek Zuber, tym bardziej że sytuacja jest nadzwyczajna, a straty nie są związane z czynnikami ekonomicznymi.

"Generalnie wszyscy na świecie dzisiaj zadłużają się po to, żeby jakoś przez ten kryzys przejść, więc samo to, że Kraków ma pomysł, żeby się zadłużyć, wydaje mi się, że to nie jest nic złego. Musimy brać pod uwagę to, że sytuacja jest naprawdę nadzwyczajna, w szczególności w Krakowie, który jednak nie tylko w dużej mierze opiera swój budżet na turystyce, ale do tego na turystyce związanej z przyjeżdżającymi do Polsko obcokrajowcami" - mówi Zuber

Choć jak dodaje Marek Zuber, muszą być spełnione dwa warunki, żeby miejskie obligacje nie okazały się pomyłką, pieniądze faktycznie muszą pójść na ważne inwestycje i dodatkowo Kraków musi się przygotować, żeby w 2030 znalazły się pieniądze na spłatę tego kredytu.

Rada Miasta Krakowa podejmie decyzję najprawdopodobniej na następnej sesji, za dwa tygodnie.

Tomasz Bździkot/łk

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć