Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Koniec procesu b. wiceprezydentów ws. niegospodarności i korupcji

Kilkuletnich kar więzienia, grzywien i obowiązku naprawienia szkody zażądał w piątek prokurator dla byłych wiceprezydentów Krakowa, byłego wojewody małopolskiego i byłego radnego miejskiego na zakończenie procesu dot. niegospodarności i korupcji. Aktem oskarżenia objęto siedem osób: pięciu b. wiceprezydentów Krakowa, b. wojewodę małopolskiego i b. radnego miejskiego.

Proces w tej sprawie rozpoczął się w grudniu 2008 r. Oskarżeni nie przyznali się do zarzutów; większość z nich wyraziła zgodę na podawanie pełnych nazwisk.

W piątek w mowie końcowej prokurator uznał winę oskarżonych za udowodnioną i domagał się dla nich kar pozbawienia wolności. Jak podkreślił, oprócz zeznań świadków kontakty pomiędzy głównymi oskarżonymi a sprzedającymi nieruchomości biznesmenami w kluczowych momentach transakcji potwierdziły zrekonstruowane billingi telefoniczne.

Dla Tomasza Szczypińskiego wnioskował o karę 5 lat więzienia, obowiązek naprawienia szkody w wysokości 1 mln 250 tys. zł. Dla b. wojewody Jerzego Adamika prokurator chce 4 lat więzienia i zwrotu gminie 700 tys. zł; dla b. radnego Władysława W. – 3 lat więzienia i zwrotu 500 tys. zł.

Dla pozostałych oskarżonych, tj. Pawła Zorskiego, Ewy Kułakowskiej-Bojęś, Teresy Starmach i Jerzego Jedlińskiego prokurator wnosił o 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat i kilkusettysięczne zwroty spowodowanej szkody. Ponadto dla wszystkich wnosił o 15-tys. grzywny i kilkuletnie zakazy zajmowania stanowisk w samorządzie, związanych ze sprawami majątkowymi.

Jak twierdziła prokuratura, "oskarżeni w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nadużyli uprawnień i nie dopełnili obowiązków, a poprzez naruszenie przepisów dotyczących korzystania przez gminę z prawa pierwokupu doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem gminy".

Sprawa dotyczy skorzystania przez miasto w 1999 r. z prawa pierwokupu za kwotę 5 mln zł działek położonych w krakowskiej dzielnicy Chełm, które w rzeczywistości - według prokuratury – były warte niespełna 1,4 mln zł.

Zdaniem prokuratury, członkowie ówczesnego zarządu miasta w 1999 r. niezgodnie z przepisami podjęli decyzję o pierwokupie działek i narazili w ten sposób gminę na szkodę majątkową w wysokości 3,6 mln zł (to różnica między ceną, jaką zapłaciła za działki gmina, a ich wartością ustaloną przez biegłego).

Działki dużo taniej kupili wcześniej dwaj biznesmeni Rafał R. oraz Marian M. i to oni postanowili sprzedać je gminie, udzielając łapówek. Biznesmeni przyznali się do winy, dobrowolnie poddali się karze i zostali już prawomocnie skazani na wyroki w zawieszeniu, zaś w swoich wyjaśnieniach obciążyli m.in. Tomasza Szczypińskiego.

Szczypińskiemu prokuratura zarzuca też, że w lipcu 1999 r. przyjął od właścicieli działek 120 tys. zł za korzystne dla nich załatwienie sprawy pierwokupu.

Akt oskarżenia obejmuje też b. wojewodę małopolskiego Jerzego Adamika, który w 1999 r. był radnym i członkiem komisji mienia i rozwoju gospodarczego Rady Miasta Krakowa, oraz b. krakowskiego radnego Władysława W.

Adamikowi prokuratura zarzucała płatną protekcję, przyjęcie 200 tys. zł łapówki, a następnie przekazanie znacznej części tej kwoty członkom zarządu miasta. Za płatną protekcję odpowiadał też b. radny W., który - jak twierdzi prokuratura - miał biznesmenom mówić o swych wpływach w Radzie Miasta Krakowa i zarządzie miasta i podjąć się pośrednictwa w załatwieniu sprawy pierwokupu gruntów. Prokuratura zarzucała mu udzielenie łapówki, jako że miał przyjąć od biznesmenów 200 tys. zł i znaczną część tej kwoty przekazać niektórym członkom zarządu miasta.

Oskarżeni nie przyznali się do winy. Obrońca Tomasza Szczypińskiego mec. Krzysztof Bachmiński wnosił w piątek o uniewinnienie jego klienta. Jak wskazywał, "wszyscy oskarżeni ponieśli już karę w wymiarze 10 lat życia z piętnem podejrzanych, a potem oskarżonych o bardzo poważne przestępstwo, którego nie popełnili". Adwokat podkreślał, że "nie ma żadnych dowodów na to, że oskarżeni działali ze świadomością wyrządzenia szkody; a było wręcz przeciwnie - chcieli oni przysporzyć dochodów miastu po przekwalifikowaniu kupionych gruntów". Wskazuje na to - zdaniem adwokata - większość z wycen tych nieruchomości.

Mec. Bachmiński zwrócił m.in. uwagę, że akt oskarżenia w tej sprawie powstał w toku postępowania ws. finansowania kampanii prezydenckiej Aleksandra Kwaśniewskiego w 2000 r., z tego wyłonił się wątek rzekomego przywłaszczenia przez byłego szefa gabinetu Kwaśniewskiego Marka Ungiera 100 tys. zł. Zdaniem adwokata, postępowania te miały charakter polityczny - i posiadały wspólne cechy takich postępowań, jak rzucenie podejrzenia na znaną osobę, nagłaśnianie w momencie wszczęcia postępowania, oparcie zarzutów na pomówieniu przez osobę pozbawioną wolności. Kluczowymi zaś świadkami we wszystkich tych postępowaniach byli wielokrotnie karani biznesmeni Rafał R. i Marcin M., których zeznania w tym śledztwie nie zostały wystarczająco zweryfikowane przez prokuraturę - twierdził m.in. mec. Bachmiński.

Na argumenty prawne nie pozwalające - zdaniem obrony - przypisać winy Tomaszowi Szczypińskiemu i innym oskarżonym, wskazywał mec. Maciej Burda.

Na kolejnych rozprawach głos zabiorą kolejni obrońcy, a potem oskarżeni. (PAP)

PAP/RK/kw

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego