Do końca miesiąca podróżni z podkrakowskiego Zabierzowa będą mogli w pełni korzystać z odnowionej stacji kolejowej. Takie plany mają Polskie Linie Kolejowe, remontujące tory między Krakowem a Katowicami. Dobrych wiadomości jest więcej, bo od grudnia pociągi w kierunku Krakowa pojadą dwoma odnowionymi torami.
fot: PKP PLK
W drugiej połowie przyszłego roku zakończą się wszystkie roboty budowlane na odcinku linii kolejowej E30 pomiędzy Krzeszowicami a Krakowem Mydlnikami. Łączna wartość inwestycji na tym odcinku wynosi 302 mln zł netto. Stanowi on fragment trasy Kraków–Katowice.
Jak zapewnił w poniedziałek minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który spotkał się z dziennikarzami na przebudowanym peronie na stacji w podkrakowskim Zabierzowie, wszystkie prace na tej trasie przebiegają zgodnie z założonym harmonogramem. „Ten przystanek to wzór i przykład, jak będą wyglądać wszystkie przystanki na trasie Kraków – Katowice” - zaznaczył.
W Zabierzowie w miejscu starych peronów wybudowano dwa wyższe, co ułatwi pasażerom dostęp do pociągów. Obiekt wyposażono w szerokie wiaty i ławki oraz czytelne oznakowanie oraz tablice informacyjne. Starą kładkę zastąpiono przejściem podziemnym, które – dzięki zastosowaniu wind – umożliwia dostęp do peronów osobom o ograniczonej mobilności.
W ramach inwestycji pomiędzy Krzeszowicami a Krakowem Mydlnikami oprócz Zabierzowa nowe perony zyskają przystanki w Rudawie i Krakowie Mydlnikach Wapienniku. Zmodernizowanych zostało także sześć wiaduktów i osiem mostów. Wykonawca wybudował również dwa przejścia pod torami.
Jak przypomniał Piotr Majerczak, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych, modernizacja linii pomiędzy Krzeszowicami a krakowską stacją w Mydlnikach jest jednym z czterech zadań inwestycyjnych, na jakie została podzielona przebudowa linii E30 Katowice – Kraków. Inwestycja współfinansowana jest środkami unijnego instrumentu finansowego CEF a jej całkowita wartość to ok. 2 mld zł netto.
Zapewnił, że prace są realizowane na wszystkich czterech odcinkach, a zakończenie całej inwestycji przewidziane jest do końca 2020 roku. Wtedy pociągi będą mogły się poruszać tam z prędkością 160 km/h na godzinę, co skróci czas przejazdu między stolicami województw do około godziny.
Bartłomiej Grzankowski/PAP/bp