Znają zwyczaje zwierząt i potrafią tę wiedzę wykorzystać. Kłusownicy coraz śmielej poczynają sobie w małopolskich lasach.
Posłuchaj małopolskich leśników
W ubiegłym roku stwierdzono siedemnaście przypadków nielegalnego zdobywania zwierzyny. Podczas jednej akcji patrole straży leśnej odkrywają nieraz kilkadziesiąt rodzajów wnyków, sideł i pułapek zastawianych na zwierzęta. Bardzo groźne jest kłusownictwo z użyciem broni palnej, nierzadko w pobliżu zabudowań, w miejscach odwiedzanych przez turystów.
Skarb Państwa stracił z tego powodu ponad pięćdziesiąt sześć tysięcy złotych. To prawie dwa razy więcej niż w 2011 roku. Warto przypomnieć, że za bezprawne pozyskanie zwierzyny w lesie grozi kara do 5 lat więzienia.
(Ewa Szkurłat/jg)