Kilkuset MotoMikołajów po raz 18. przejechało przez ulice Krakowa, aby wesprzeć najmłodszych pacjentów szpitali. Mieli całe czerwone stroje, białe, długie brody, a na plecach worki z prezentami. To już tradycja, choć w tym roku ze względu na niesprzyjającą pogodę zaszło kilka zmian. Nie odbyła się parada jak w poprzednich latach - tylko 50 mikołajów przejechało na motocyklach, a reszta ozdobionymi w rogi renifera i czapki samochodami. Wszyscy dojechali bezpiecznie do Dziecięcego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, aby wręczyć najmłodszym pacjentom prezenty i sprawić im odrobinę radości.
Mówili MotoMikołaje
Po odwiedzinach w szpitalu uniwersyteckim uczestnicy odwiedzili dzieciaki w Szpitalu Klinicznym im. Józefa Babińskiego w Krakowie.