Najprawdopodobniej jutro dowiemy się, czy będzie strajk na kolei. Wczorajsze rozmowy związków zawodowych i pracodawców zakończyły się bez porozumienia. Kolejne zaplanowano na środę i od ich wyniku związkowcy uzależniają przystąpienie do strajku generalnego.
Prezes Związku Pracodawców Kolejowych Krzysztof Mamiński powiedział, że rozbieżności dotyczą między innymi sposobu w jaki będą finansowane ulgi przejazdowe dla emerytów. Pracodawcy zaproponowali sumę 5 milionów złotych dotacji na ulgi przejazdowe. Związkowcy przyjęli tę propozycję z zadowoleniem. Różnica dotyczy przede wszystkim tego, czy emeryci będą korzystać z ulg za pośrednictwem Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Związki zawodowe nie zgadzają się na takie rozwiązanie.
W piątek kolejarze przeprowadzili dwugodzinny strajk ostrzegawczy, który sparaliżował ruch kolejowy w godzinach porannego szczytu.
Z Dworca Głównego w Krakowie od 7.00 rano nie wyjechał w piątek żaden pociąg. Na odjazd czekał skład do Rzeszowa, który miał zaplanowany na 7.35. nie pojechał też pociąg do Wieliczki zaplanowany na 7.20. Stał też skład, który do Oświęcimia miał wyjechać o 7.14. Nie jeździły też szynobusy do portu lotniczego Kraków-Balice, ale komunikacja zastępcza na lotnisko funkcjonowała bez opóźnień. Autobusy z dolnej płyty Regionalnego Dworca Autobusowego odjeżdżały planowo. Kasy PKP Intercity nie były czynne przez 2 godziny.
Związkowcy zapowiedzieli, że jeśli do końca miesiąca nie uda się osiągnąć porozumienia w sprawie ulg przejazdowych możliwy jest strajk generalny kolejarzy.
(IAR/jp)