Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak radzi sobie słynny przewodnik z Nowej Huty?

Historia Pana Tadeusza, bezdomnego przewodnika po Nowej Hucie złapała za serce setki turystów, którzy przyjeżdżają specjalnie po to, by wspólnie pospacerować i posłuchać jego opowieści. Dzięki życzliwości zwiedzających i Fundacji Los Polacos po dwóch latach mieszkania na ulicy znaleziono dla niego mieszkanie. Nie każdemu, mimo pomocy specjalistów, udaje się wyjść z bezdomności. Sprawdziliśmy, jak radzi sobie Pan Tadeusz po kilku tygodniach, od kiedy nie musi się martwić, gdzie spędzi kolejną noc i czy będzie miał co zjeść.

Jak radzi sobie słynny przewodnik z Nowej Huty?
Fot. Magdalena Zbylut-Wiśniewska

"Się urządziłem przyzwoicie. Krzesła mam, stoły mam, wersalka jest, wszystko jest prawie. To już ponad miesiąc. Jakoś się to w ciągu miesiąca dało ogarnąć i jest wszystko przyzwoicie. Kwiatki też mam, bo dostaję od przyjaciół, znajomych" - mówi zadowolony przewodnik.

Dodaje, że do szczęścia brakuje mu jeszcze kompletu dokumentów do emerytury, by mógł zupełnie stanąć na nogi i starać się o mieszkanie socjalne.

Pan Tadeusz nadal oprowadza wycieczki po Nowej Hucie. Kolejna już w najbliższą niedzielę z Placu Centralnego. Szczegóły znajdą Państwo na stronie Fundacji Los Polacos.

(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/łk)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec