Brak chodników i ruchliwa droga dojazdowa do kilku osiedli - tak wygląda codzienne życie mieszkańców krakowskich Bronowic. Rodziny mieszkające przy ulicach: Chełmońskiego, Stelmachów i Piaskowej przez ulicę muszą przebiegać. Nie ma bowiem mowy o spacerze z wózkiem czy zwykłym przejściu chodnikiem, bo tego nawet nie ma.
Posłuchaj co mówią okoliczni mieszkańcy
- Jest strasznie. Dwa auta nie mogą obok siebie przejechać. Jest bardzo łatwo o kolizję. Nie zostało to w ogóle przygotowane a jest tu bardzo dużo mieszkańców. Tu się w ogóle nie da jeździć. Pobocza nie ma, chodników brakuje i jest za wąsko. Drogi są pełne dziur i brakuje oświetlenia. Nie jest tu bezpiecznie a w okolicy jest przecież szkoła i osiedle. Matka z dzieckiem nie ma jak przejść - mówią okoliczni mieszkańcy.
Ulica Chełmońskiego została przebudowana kilka lat temu, mieszkańcy Stelmachów i Piaskowej na razie nie mogą na to liczyć. O przebudowie ulicy mówi się od kilku lat, ale jak dotąd rozmowy nie przyniosły efektu. Przewodniczący komisji infrastruktury, radny PiS Edward Porębski wyjaśnia, że dopóki deweloperzy nie dokończą budowy kolejnego już osiedla, dopóty nie ma mowy o remoncie drogi. "Teraz postaram się, żeby sprawa nabrała rozmachu i żeby zostało to zrobione szybko" - mówi Porębski.
Obok ulic Piaskowej i Stelmachów stoi już kilka wybudowanych i zamieszkanych osiedli. Powstają trzy kolejne. Ciężki sprzęt budowlany niszczy ulice tak, że nie nadają się do bezpiecznej jazdy. Radny PO z Komisji infrastruktury Jakub Kosek w ubiegłym roku składał interpelację w tej sprawie. "Pobocza są skropione asfaltem. To półśrodek. Teren nie należy do miasta, nie można wykonać drogi, ale trzeba było jakoś utwardzić to, żeby pył się nie wznosił. Teren rozbudowy tego miejsca jest ogromny" - dodaje Kosek.
Od czasu przebudowy ronda Ofiar Katynia ulice: Chełmońskiego, Stelmachów i Piaskowa stały się nieformalną alternatywą dla zakorkowanej ulicy Opolskiej. Deweloperzy zobowiązali się do częściowego remontu dróg, ale dopiero po zakończonych budowach. Koszt całkowitej przebudowy ulic sięga 8 milionów złotych.
(Joanna Gąska/ko)